Wyborcy nie chcą być odrzuceni, dlatego ostrożnie głosują na małe ugrupowania i przez sondaże zbierają informacje, które pozwolą oddać im bezpieczny głos - mówi Tomasz Karoń w rozmowie z Robertem Mazurkiem.
, strateg polityczny, analityk trendów społecznych: To prawda, utraciły wiarygodność diagnostyczną. Ona jest w tej chwili żadna, to bezsprzeczne.
Nie, sondaże mają teraz kształtować opinię publiczną, a nie ją badać. W tej sytuacji nie obowiązuje kryterium prawdy i fałszu.
Tylko że jeśli sondaż stał się elementem kampanii wyborczej i po to został zamówiony, to nie można tu zastosować kryterium prawdy, tak jak nie stosuje go pan do obietnic wyborczych.
Dlaczego?
Są potrzebne do wytwarzania społecznego dowodu słuszności, czyli do przekonywania ludzi, że mają rację, wybierając tę partię. Wyborcy nie chcą być odrzuceni, dlatego ostrożnie głosują na małe ugrupowania i przez sondaże zbierają informacje, które pozwolą oddać im bezpieczny głos.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zobacz
|
