Elżbieta Witek zastąpiła na stanowisku szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego, który w ostatnich wyborach uzyskał mandat do Parlamentu Europejskiego.

Na pewno będę chciała kontynuować to, co zostało zaczęte przez ministra Joachima Brudzińskiego - powiedziała we wtorek po uroczystości powołania nowych ministrów nowa szefowa MSWiA Elżbieta Witek.

Nowa szefowa resortu spraw wewnętrznych i administracji w rozmowie z dziennikarzami po uroczystości powołania nowych ministrów w rządzie premiera Mateusza Morawieckiego w Pałacu Prezydenckim zaznaczyła, że jest już po rozmowach i sprawdza, które sprawy w resorcie są w toku, co trzeba zakończyć. "Na pewno muszę tam wejść, żeby poznać ludzi, zobaczyć" - oceniła.

Na pytanie o pozostanie w resorcie wiceszefa MSWiA Jarosława Zielińskiego poinformowała, że zostanie on na stanowisku.

Z kolei na sugestię ze strony dziennikarzy, że przed wyborami potrzebne są łagodne twarze, m.in. w resorcie SWiA odpowiedziała: "Ja zawsze byłam łagodna, państwo mnie znacie. Ja po prostu lubię ludzi, lubię dziennikarzy. (...) Mam dosyć bogate doświadczenie polityczne także i myślę, że te moje cechy, moje umiejętności, to moje doświadczenie spowodowało, że tę propozycję otrzymałam" - podkreśliła.

O możliwej nominacji Witek na szefową resortu spraw wewnętrznych i administracji w mediach spekulowało się od kilku dni. Jej kompetencje pozytywnie oceniali m.in. wicepremierzy Beata Szydło i Jarosław Gowin, którzy podkreślali, że doskonale sprawdziła się zarówno w roli rzecznika rządu, jak i szefowej gabinetu politycznego premiera.

Od 2005 roku Elżbieta Witek zasiada w Sejmie z ramienia PiS (startowała z okręgu legnickiego). Jest zastępcą przewodniczącego sejmowej Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych. W przeszłości sprawowała funkcję przewodniczącej Komisji Etyki Poselskiej. W listopadzie 2015 została ministrem w rządzie Beaty Szydło. Pełniła funkcje szefa gabinetu politycznego premiera (2015-2017) i rzecznika prasowego Rady Ministrów (2015-16).

Elżbieta Witek skończyła studia historyczne na Wydziale Filozoficzno-Historycznym Uniwersytetu Wrocławskiego. Potem pracowała jako nauczycielka, była dyrektorką szkoły podstawowej i zespołu szkół ogólnokształcących w Jaworze w woj. dolnośląskim (do 2006 roku). Od 1980 r. działała w Solidarności, a po delegalizacji związku - w podziemiu, za co w stanie wojennym została aresztowana na trzy miesiące i zwolniona z pracy - wynika z informacji na stronie internetowej posłanki.

Po 1989 r. znów działała w Solidarności. Skończyła studia podyplomowe z zakresu wiedzy o UE. Przez dwie kadencje pełniła funkcję przewodniczącej i wiceprzewodniczącej oraz obrońcy z wyboru w Komisji Dyscyplinarnej dla nauczycieli przy wojewodzie dolnośląskim. Cztery lata była ławnikiem w Sądzie Pracy.

Rodowita jaworzanka, mężatka, ma dwie, dorosłe już, córki: Martę i Gabrielę. 

>>> Czytaj też: Rekonstrukcja rządu. Tak będzie wyglądał nowy gabinet premiera Morawieckiego