Na dwóch granicznych mostach w pobliżu miasta Cucuta, ustawiły się długie kolejki Wenezuelczyków, w tym kobiety z dziećmi, czekających na sprawdzenie dokumentów przez kolumbijską straż graniczną.

Lewicowy rząd Wenezueli zamknął w lutym granicę z Kolumbią, ale także z Brazylią i wyspami karaibskimi Aruba, Bonaire i Curacao kiedy opozycja wenezuelska zaczęła podejmować próby dostarczenia żywności i leków dla ludności.

Większość pomocy dostarczyły Stany Zjednoczone. główny sojusznik przywódcy opozycji Juana Guaido, który w styczniu ogłosił się prawowitym prezydentem Wenezueli.

Maduro odrzucił pomoc określając ją jako „mieszanie się w wewnętrzne sprawy jego kraju” i naruszanie jego suwerenności. Konwoje ciężarówek z zaopatrzeniem zostały zatrzymane na granicach Wenezueli.

W maju otwarto granice z Arubą i Brazylią, ale granice z Kolumbią pozostawały aż do soboty zamknięte.

Reklama

Wenezuela pogrążona jest w głębokim kryzysie politycznym, ale przede wszystkim gospodarczym. W kraju brakuje podstawowych towarów. Ocenia się, że szalejąca hiperinflacja - według oceny Międzynarodowego Funduszu Walutowego - przewyższy w br. 10 mln proc.

Chaos pogłębiły dodatkowo sankcje USA na eksport wenezuelskiej ropy naftowej.

Urząd Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców szacuje, że każdego dnia opuszcza Wenezuelę ok. 5 tys. ludzi. Dotychczas kraj opuściło już łącznie 4 mln Wenezuelczyków, czyli prawie 15 proc. ogółu ludności. Tylko w Kolumbii przebywa już ok. 1,3 mln Wenezuelczyków. (PAP)