"Wyprzedzamy osiągnięcie tego celu o cały rok" - powiedział w czwartek przedstawiciel Lockheed-Martina, Mark Pranke na konferencji prasowej w Helsinkach.

Lockheed-Martin zabiega w Finlandii o kontrakt szacowany na 7-10 miliardów dolarów, w ramach którego zastąpione mają być 64 starzejące się myśliwce Hornet fińskich sił powietrznych.

Rząd Finlandii poinformował w zeszłym tygodniu, że nowe myśliwce wybierze w 2021 r. z "krótkiej listy", na której znajdują się: F/A-18 Super Hornet produkowany przez Boeinga, Rafale francuskiej firmy Dassault, Eurofighter Typhoon, Jas Gripen szwedzkiego Saaba oraz właśnie F-35.

Reklama

Reuters podkreśla, że nowe myśliwce mają kluczowe znaczenie dla obronności Finlandii, której granica z Rosją ma 1340 km. Agencja zwraca zarazem uwagę, że zakup nowych maszyn jest dla niewielkiej Finlandii kosztownym posunięciem, ponieważ pochłonie ok. 15 proc. rocznego budżetu państwa. Fiński budżet na ten rok to 55,5 mld euro.

Mark Pranke eksponował znaczenie obniżenia kosztu myśliwca F-35, a jednocześnie podkreślał, że należy brać pod uwagę także inne zalety tej maszyny, takiej jak to, iż jest trudno wykrywalna przez radar (technologia stealth).

"W takich warunkach jak w Finlandii, gdzie ma się do czynienia z zagrożeniami bezpośrednio za granicą, nie wystarczy mieć samoloty, których cena nam odpowiada" - powiedział Pranke Reutersowi.

Dokonując wyboru Finlandia bierze też pod uwagę znaczenie kontraktu dla współpracy obronnej, co - jak pisze Reuters - może faworyzować szwedzkiego Jas Gripena. Agencja zwraca uwagę, że nowy, centrolewicowy rząd Finlandii w swym programie wyeksponował znaczenie współpracy z sąsiednią Szwecją. "Bliższa współpraca obronna między Finlandią i Szwecją, które są militarnie niezaangażowane, stwarza specjalne możliwości umacniania obronności obu krajów" - podkreślono w programie fińskiego rządu.

>>> Czytaj też: Rosja niepokoi się rozmieszczeniem dronów w Polsce. Będzie powtórka kryzysu karaibskiego?