Iran: Doradca Rowhaniego: USA muszą coś zaoferować, jeśli chcą od nas ustępstw

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 czerwca 2019, 16:07
Jeśli USA chcą, by Iran zaoferował ustępstwa wykraczające ponad warunki porozumienia nuklearnego z 2015 r., Waszyngton musi zaoferować zachęty, które także wykraczają poza to porozumienie - oświadczył w poniedziałek doradca irańskiego prezydenta Hasana Rowhaniego.

Reuters uważa tę wypowiedź za rzadką wskazówkę, że Teheran mógłby rozmawiać z Waszyngtonem o nowych ustępstwach, chociaż doradca Rowhaniego, Hesameddin Aszena, powtórzył stanowisko irańskie, zgodnie z którym jakiekolwiek rozmowy nie będą możliwe, dopóki USA nie zniosą sankcji, przywróconych w zeszłym roku, po wycofaniu się z porozumienia w sprawie irańskiego programu nuklearnego.

"Amerykańska propozycja negocjacji bez żadnych warunków wstępnych jest nie do przyjęcia, kiedy kontynuowane są sankcje i groźby" - napisał Aszena na Twitterze i dodał, że jeśli Waszyngton chce od Iranu czegoś, co wykraczałoby poza porozumienie nuklearne, sam powinien zaoferować coś, co wychodziłoby poza warunki tego porozumienia, i to "z międzynarodowymi gwarancjami".

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo, który w poniedziałek przybył do Arabii Saudyjskiej, przed odlotem z Waszyngtonu deklarował, że Stany Zjednoczone są gotowe na negocjacje z Iranem bez żadnych warunków wstępnych. W Arabii Saudyjskiej, a następnie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, szef amerykańskiej dyplomacji ma rozmawiać o Iranie. Zapowiadał, że rozmowy będą dotyczyły m.in. tego, "jak możemy zbudować globalną koalicję (...), by odeprzeć największego na świecie sponsora terroru", tzn. Iran - relacjonuje Reuters.

W ostatnich tygodniach obserwowany jest znaczący wzrost napięcia między Waszyngtonem i Teheranem, do czego przyczynił się zwłaszcza atak z 13 czerwca na dwa tankowce w Zatoce Omańskiej oraz zestrzelenie amerykańskiego drona w miniony czwartek.

W obu przypadkach USA winę przypisują Iranowi. Ten kategorycznie odrzuca oskarżenia o zaatakowanie tankowców, a w przypadku drona twierdzi, że zestrzelił ten bezzałogowy samolot, bo wtargnął w jego przestrzeń powietrzną. USA przekonują, że do zestrzelenia doszło w międzynarodowej przestrzeni powietrznej.

W niedzielę prezydent Rowhani zarzucił USA, że podsycają napięcie w regionie Zatoki Perskiej, a irański dowódca wojskowy ostrzegł przed niekontrolowanym rozlaniem się konfliktu. Dwa dni wcześniej Donald Trump potwierdził, że planował atak na Iran, ale zawiesił go, gdy usłyszał, że oznaczałby on śmierć ok. 150 osób. W sobotę zapowiedział nałożenie na Iran dodatkowych sankcji. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj