Premier Portugalii: Za fiasko szczytu UE odpowiadają Grupa Wyszehradzka i Włochy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 lipca 2019, 19:27
Półwysep Iberyjski. Hiszpania i Portugalia
Półwysep Iberyjski. Hiszpania i Portugalia/ShutterStock
Premier Portugalii Antonio Costa za niepowodzenie brukselskiego szczytu w sprawie obsadzenia kluczowych stanowisk UE winą obarczył w poniedziałek państwa Grupy Wyszehradzkiej, a także wicepremiera Włoch Matteo Salviniego.

Portugalskie media szeroko cytują w Costę, który ocenił, że za niepowodzenie trwających od niedzieli rozmów w Brukseli odpowiadają "Grupa Wyszehradzka i Matteo Salvini". Socjalistyczny premier Portugalii przyznał, że fiasko nadzwyczajnego szczytu unijnego doprowadziło go "do frustracji".

"Niestety niektóre siły polityczne dały się złowić przez tych, którzy chcą podzielić Europę, czyli takich jak Grupa Wyszehradzka czy pan Salvini (...), w konsekwencji ograniczone tymi naciskami nie były one w stanie wywiązać się z wcześniejszych zobowiązań" - powiedział Costa.

W ocenie portugalskich mediów niepowodzenie nadzwyczajnego szczytu w Brukseli w sprawie obsadzenia najważniejszych stanowisk w Europie jest oznaką poważnej słabości UE. Telewizja RTP oraz Radio Renascenca wskazują, że impas w sprawie wyboru władz europejskich jest tylko jednym z przejawów trwającego od dłuższego czasu kryzysu instytucjonalnego w Unii.

Z kolei dziennik "Publico" szczyt w Brukseli określa jako "fiasko", "porażkę" oraz przejaw "poważnych problemów" UE.

Jednocześnie internetowy dziennik Observador odnotowuje, że dla socjalistycznego rządu Portugalii najlepszym kandydatem na stanowisko przewodniczącego Komisji Europejskiej wciąż jest Frans Timmermans, który - jak zaznacza konserwatywny portal - jest "najbliżej kierowania KE".

Według portugalskiego dziennika za projektem przydzielenia europejskim socjalistom stanowiska szefa KE, a liberałom - przewodniczącego Rady Europejskiej mają stać Costa i były przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz.

Zdaniem Observadora kandydatura Timmermansa dla europejskich ludowców jest trudna do zaakceptowania, gdyż socjaliści przegrali wybory do PE. Portugalski dziennik wskazał też, że w Europie Środkowo-Wschodniej holenderski polityk jest nielubiany i kojarzony z działaniami służącymi karaniu takich państw jak Węgry czy Polska.

>>> Czytaj też: Morawiecki: Kraje V4 były zdecydowanie przeciwne kandydaturze Timmermansa na szefa KE

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj