2 mln dol. za ściągnięcie igrzysk. Były gubernator Rio de Janeiro przyznał się do kupowania głosów

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
5 lipca 2019, 10:04
Sao Paulo, Brazylia
Sao Paulo, Brazylia/ShutterStock
Były gubernator brazylijskiego Rio de Janeiro Sergio Cabral po raz pierwszy potwierdził, że kupował głosy w staraniach miasta o organizację Igrzysk XXXI Olimpiady w 2016 roku.

W czasie zeznań Sergio Cabral powiedział, że rozdysponował 2 mln dolarów, aby ściągnąć igrzyska do Rio de Janeiro.

Ze sprawą nie był związany ówczesny prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula da Silva, nie jest jednak wykluczone, że wiedział o całym procederze.

Wspólnikami Cabrala w procederze kupowania przychylności, tuż przed decydującym głosowaniem członków Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego w 2009 roku nad kandydaturą do organizacji igrzysk, byli przewodniczący komitetu starającego się o organizację imprezy Carlos Arthur Nuzman oraz brazylijski przedsiębiorca Arthur Cesar Soares de Menezes Filho.

W kupowania głosów pomagali im m.in. prezydent Międzynarodowego Stowarzyszenie Federacji Lekkoatletycznych (IAAF) i członek MKOl Senegalczyk Lamine Diack oraz jego syn Papa Massata Diack.

Cabral, zamieszany w wiele afer korupcyjnych, pranie pieniędzy oraz stworzenie grupy przestępczej, został osądzony i skazany na łączną karę 198 lat więzienia.

>>> Czytaj też: Chorwacja ma „Grę o tron”, ale wszystko czego chce, to wejście do strefy euro

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj