Wrócimy na Księżyc? Coraz więcej krajów planuje nowe misje

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
21 lipca 2019, 05:34
W 50. rocznicę lądowania na Księżycu wiele wskazuje na to, że wkrótce tam wrócimy. I to w pięknym stylu. Najwyższy czas.

Do dostania się na jest tylu chętnych, że wkrótce może się tam zrobić niezły ruch – oczywiście jak na tak zimną i niegościnną skałę. Już teraz po powierzchni naszego satelity porusza się chiński łazik. W ciągu najbliższych kilku miesięcy dołączy do niego – jeśli wszystko pójdzie dobrze – robot z Indii. Amerykanie zaś zapowiedzieli powrót na Księżyc – i to już za parę lat, być może w 2024 r. Jeśli im się uda, to ubiegną Chińczyków, którzy od dawna planują załogową misję na Srebrny Glob, tyle że miała ona się odbyć w kolejnej dekadzie.

Skąd ta gorączka? „Historia eksploracji Księżyca przypomina zdobywanie Antarktydy. Na początku ubiegłego wieku trwał wyścig o to, kto pierwszy dotrze na biegun południowy, po czym przez 50 lat pies z kulawą nogą tam nie zajrzał. A potem zaczęliśmy budować na lodowym kontynencie bazy. Zupełnie jak w przypadku naszego satelity” – mówił David Parker odpowiedzialny za załogową i bezzałogową eksplorację kosmosu w Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) w rozmowie z dziennikiem „The Guardian”.

>>> CAŁY TEKST W WEEKENDOWYM WYDANIU DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj