UE sprawdzi praworządność, a samorządy będą musiały za to płacić?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 lipca 2019, 20:01
Unia Europejska
Unia Europejska/ShutterStock
Uzależnienie wypłaty unijnych funduszy od tego, czy państwo przestrzega rządów prawa, uderzy we władze województw. Możliwe, że będą one musiały płacić beneficjentom z własnej kieszeni.

Wszystko za sprawą nieprecyzyjnej poprawki, wprowadzonej do unijnego rozporządzenia, którą poparła m.in. polska opozycja.

Wypłata może być zawieszona, gdy wobec jednego z krajów członkowskich zostanie stwierdzone naruszenie praworządności – tak zakłada projekt rozporządzenia, które jest efektem m.in. sporu Warszawy z Brukselą. Europosłowie nie chcieli jednak, by za grzechy rządu odpowiadali bezpośredni odbiorcy unijnych środków. Dlatego zaproponowali, by to „państwo członkowskie” wykładało pieniądze z własnej kieszeni.

Przepis w obecnym kształcie jest jednak na tyle nieprecyzyjny, że w przypadku naszego kraju może to oznaczać nie tylko rząd, ale też samorządowe władze wojewódzkie. A te wdrażają ok. 40 proc. funduszy przyznanych Polsce na lata 2014–2020. I faktycznie to one mogą zostać zmuszone do wypłacania pieniędzy beneficjentom aż do momentu wyeliminowania problemów z praworządnością (to zaś może potrwać długie miesiące, jeśli nie lata).

– Zdajemy sobie sprawę, że ta zasada, tak nieprecyzyjnie zapisana, może dotknąć samorządy województw – przyznaje DGP Jan Olbrycht, europoseł PO. – To bardzo realny scenariusz, bo sformułowanie „member state” może być różnie rozumiane. A za fundusze w Polsce odpowiadają instytucje zarządzające, czyli także władze regionalne – zwraca uwagę Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku i szef Unii Metropolii Polskich.

Problem dostrzega również MSZ. – Rzeczywiście projekt rozporządzenia przewiduje w swoich zapisach możliwość nałożenia na jednostki rządowe, ergo państwo członkowskie, obowiązku dokonania płatności na rzecz ostatecznych odbiorców lub beneficjentów. Projektowane przepisy są jednak na tyle niejasne, że wiele państw członkowskich podnosi konieczność ich doprecyzowania – usłyszeliśmy w resorcie.

Polski rząd najchętniej zablokowałby rozporządzenie w całości, powołując się na opinię Rady UE kwestionującej zgodność mechanizmu z unijnymi traktatami. Taki scenariusz jest jednak mało prawdopodobny, bo rozporządzenie popiera większość krajów członkowskich.

>>> Więcej w jutrzejszym wydaniu „Dziennika Gazety Prawnej” i na EDGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj