Geszew, obecny zastępca prokuratora generalnego, to jedyny kandydat na fotel ten urząd. Inną kandydaturę mógł zgłosić minister sprawiedliwości, lecz zrezygnował ze swego uprawnienia.

Jest on postrzegany jako osoba kontrowersyjna z powodu ostrych wypowiedzi, skłonności do wypowiadania się o winie podejrzanych i zatrzymanych osób jeszcze przed wyrokiem sądu. Przeciwnicy zarzucają mu też stronniczość.

W wywiadzie telewizyjnym tydzień temu oznajmił, że „zadaniem prokuratury jest aresztowanie”, i dodał, że „nie jest zwolennikiem trójpodziału władz”.

„W wywiadzie tym pan Geszew przedstawił obywatelom swój pogląd na prokuraturę jako organ represji wobec wcześniej wybranych ideowych i gospodarczych konkurentów, działający wbrew zasadom równości wobec praw, pluralizmu opinii i wolnej konkurencji” – napisała na portalu Dnewnik obrończyni praw człowieka Zdrawka Kałajdżijewa, była sędzia w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu.

Poniedziałkowy protest był drugim z kolei przeciwko Geszewowi. Organizatorzy: centroprawicowe partie pozaparlamentarne, media liberalne, przedstawiciele adwokatury zapowiedzieli, że od września protesty będą odbywać się co tydzień.

Z braku innej kandydatury Najwyższa Rada Sądownicza, 25-osobowy organ zarządzający systemem sądowniczym w Bułgarii, może nie mieć innej możliwości niż wybór Geszewa, gdy otrzyma on co najmniej 17 głosów poparcia. Prezydent jednak może jego kandydatury nie zatwierdzić i odmówić podpisania odpowiedniego dekretu; w takiej sytuacja procedura wyboru nowego prokuratora generalnego zaczyna się o początku.