NIK: odpady z dawnej "Boruty" w Zgierzu zagrażają ludziom i środowisku. Sprawę przejmuje też prokuratura

Ten tekst przeczytasz w 5 minut
13 sierpnia 2019, 14:29
odpady toksyczne
odpady toksyczne/ShutterStock
Składowiska odpadów poprodukcyjnych - niebezpiecznych i innych niż niebezpieczne - z dawnych zakładów "Boruta" w Zgierzu stanowią zagrożenie dla środowiska - wynika z oceny Instytutu Ochrony Środowiska - Państwowy Instytut Badawczy.

Na początku lipca prezes Krzysztof Kwiatkowski zapowiedział zbadanie : odpadów paleniskowych przy ul. Łukasińskiego, składowiska odpadów poprodukcyjnych przy ul. Miroszewskiej oraz wysypiska odpadów o zwyczajowej nazwie "za Bzurą" przy ul. Struga. W związku z alarmującymi doniesieniami medialnymi o "" NIK zleciła ekspertyzę terenu Instytutowi Ochrony Środowiska - Państwowy Instytut Badawczy. We wtorek w siedzibie łódzkiej delegatury NIK przedstawiono pierwsze ustalenia i raporty dotyczące oceny oddziaływania tych składowisk na oraz dla środowiska.

Jak ustalił Instytut, do wód gruntowych w Zgierzu przedostają się fenole, cyjanki, metale ciężkie, siarczany i chlorki. Odcieki zanieczyszczają płytko występujący poziom wód gruntowych i wraz z nimi mogą zanieczyścić wody Bzury.

Instytut jednak podkreśla wyraźnie, iż nie ma obawy zanieczyszczenia wód podziemnych wykorzystywanych do zaopatrzenia w wodę mieszkańców Zgierza i północno-zachodniej części Łodzi. Ujęcie wody, z którego korzystają ci mieszkańcy jest dobrze zabezpieczone przed zanieczyszczeniami. Główny Zbiornik Wód Podziemnych "Niecka Łódzka" jest izolowany od powierzchni terenu warstwą . To sprawia, że jest zabezpieczony przed przenikaniem zanieczyszczeń z powierzchni terenu, w szczególności ze składowisk odpadów poprodukcyjnych z byłych zakładów Boruta.

Prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski zwrócił uwagę, że z badań wynika, że wody gruntowe charakteryzują się wysoką przewodnością elektrolityczną, co wskazuje na dużą ilość rozpuszczonych w nich związków. W wodach tych stwierdzono wysokie zawartości siarczanów i metali ciężkich.

"Poziom wód gruntowych nie jest poziomem użytkowym i nie jest wykorzystywany do zbiorowego zaopatrzenia w wodę, jak i indywidualnego. Dlatego też nie występuje bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców Zgierza i okolic" – mówił Kwiatkowski na spotkaniu z mediami.

W przedstawionym przez NIK raporcie przypomniano, że . Składa się z jednej kwatery, w jej sąsiedztwie znajdują się osadniki popiołów paleniskowych i gipsów (ta część funkcjonuje od lat 60-tych XX wieku). Odpady składowane są na terenie o łącznej powierzchni ok. 10 ha.

Zwrócono uwagę, że skład odpadów nie jest w pełni rozpoznany - na składowisku znajdują się odpady poprodukcyjne składowane w kontenerach, beczkach lub pojemnikach, przykryte warstwą popiołów, piasku lub gruzu i warstwą odpadów komunalnych o zmiennej miąższości. Odpady komunalne z kolei częściowo przykryte są warstwą popiołów i gipsów.

Na składowisku zdeponowany jest . Pierwotnie był on zabezpieczony workami lub folią przed działaniem czynników atmosferycznych. Jednak z czasem uległa ona zniszczeniu, a eternit częściowo pokruszeniu, co stwarza ryzyko unoszenia przez wiatr cząstek rakotwórczego azbestu.

Brak izolacji składowiska z jego północnej strony oraz zamknięcie odprowadzenia do oczyszczalni ścieków spowodował, że odcieki zaczęły wypływać i gromadzić się w obniżeniu terenu u podnóża północnej skarpy składowiska.

Badania prowadzone przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska (WIOŚ) w Łodzi od 2016 r. wskazują na w rejonie składowiska. Jednak nie we wszystkich przypadkach przekraczają one wartości graniczne dla złego stanu wód.

Badania prowadzone dotychczas w rejonie składowisk odpadów uwzględniają zanieczyszczenia związane bezpośrednio z prowadzoną w zakładach "Boruta" produkcją barwników (w szczególności azowych, chromowych, siarkowych). W próbkach wody pobranych na północ od składowiska stwierdzono obecność m.in.: wysokich zawartości siarczanów i chlorków, fenoli, cyjanków, metali ciężkich jako składników substancji wykorzystywanych w przemyśle produkcji barwników.

Prezes NIK zwrócił uwagę, że na składowisku zdeponowane są oprócz odpadów poprodukcyjnych także odpady komunalne przykryte częściowo popiołami i gipsami. "Z obserwacji terenowych wynika, że warstwa odpadów komunalnych przykrytych popiołami paleniskowymi może sięgać w różnych miejscach nawet kilku metrów" – powiedział.

Podkreślił, że odpady komunalne podczas składowania ulegają procesom rozkładu beztlenowego. Jak mówił, jednym z produktów tego procesu jest powstawanie gazu wysypiskowego - metanu. Rozkład biologiczny materii organicznej zgromadzonej w odpadach powoduje wzrost temperatury, a to może wywołać .

"Wysoka temperatura wewnątrz składowiska może negatywnie wpływać na zgromadzone w nim, w różnego rodzaju pojemnikach odpady poprodukcyjne. Rozszczelnienie lub uszkodzenie pojemników może doprowadzić do wydostania się przechowywanych w nich substancji" – tłumaczył.

Z raportu wynika też, że brak jest kompletnego ogrodzenia składowiska. Na terenie są też , jak również puste przestrzenie niewidoczne z powierzchni terenu. Wszystko to może stwarzać poważne zagrożenia dla życia i zdrowia osób wchodzących na teren wysypisk. Podczas oględzin stwierdzono też brak zamknięcia bram prowadzących na teren składowisk, co umożliwia wjazd na teren wysypiska nawet ciężarówek o dużej ładowności.

Na polecenie prezesa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego likwidator spółki, do której należy teren został poinformowany o stwierdzeniu niebezpieczeństwa i zobligowany do zabezpieczenia terenu. Do podjęcia stosownych działań naprawczych został wezwany prezydent Zgierza i Marszałek Województwa Łódzkiego.

"Efektem jest stanowisko prezydenta Zgierza Przemysława Staniszewskiego o podjęciu niezwłocznych działań w celu zabezpieczenia składowiska w tym b" – powiedział Kwiatkowski.

Śledztwo ws. składowiska odpadów po b. zgierskich zakładach Boruta, na którym może być zakopanych nawet , prowadzi także prokuratura w Zgierzu.

>>> Czytaj też: Wypadek w Siewierodwińsku: promieniowanie było wyższe nawet 16 razy ponad normę

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj