Megaustawą nazywa się przygotowaną przez resort cyfryzacji ustawę o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych, która ma ułatwić rozwój szybkiego internetu w Polsce. W trakcie prac Senat zaproponował modyfikacje, m.in. podniesiono z 50 do 80 proc. rocznych opłat za częstotliwości radiowe limit ewentualnych bonifikat, jakie będą mogli uzyskać nadawcy telewizyjni w ramach rekompensat związanych z migracją nadawania TV do pasma 470-694 MHz. Ponadto, senatorowie zaproponowali wycofanie się z ułatwień dla lokalizacji tzw. mikrokomórek, czyli urządzeń krótkiego zasięgu pod przyszłe sieci 5G. Pracom nad nowelą od początku towarzyszyły protesty społeczne związane z obawami o szkodliwość promieniowania elektromagnetycznego związanego z rozwojem sieci telekomunikacyjnych.

PAP: Jak UKE ocenia megaustawę? Czy przyczyni się do przyspieszenia rozwoju szybkiego internetu w Polsce, jak pisano w uzasadnieniu?

Iwona Różyk-Rozbicka, dyrektor Departamentu Prawnego UKE: Nowelizację oceniamy zasadniczo pozytywnie, reguluje ona opłaty za zajęcie gruntów leśnych pod inwestycje telekomunikacyjne, obniża opłaty za zajęcie pasa drogowego, wprowadza regulacje umożliwiające zebranie aktualnych i bardzo szczegółowych danych dotyczących chociażby przebiegu infrastruktury zapewniającej szerokopasmowy dostęp do internetu.

Miała ona również dać wsparcie inwestycjom realizowanym ze środków unijnych, jak i inwestycjom 5G. Jednak trudno ocenić, na ile aktualna wersja ustawy wesprze rozwój sieci mobilnych, raczej nie rozwiąże problemów inwestycji 5G w Polsce.

Finalnie poprawki Senatu są bardziej korzystne dla rynku, niż propozycje przyjęte na etapie prac sejmowych. W obecnym brzmieniu przepis daje Prezesowi UKE jasne kompetencje do działania, bez nierealnych ograniczeń czasowych. Zaadresowano również kwestię pomocy publicznej.

PAP: Czy usunięcie przepisów ułatwiających instalację "mikrokomórek" będzie miało wpływ na rozwój 5G w Polsce?

I R-R: Małe stacje bazowe, tzw. small cells, są jednym z kluczowych elementów sieci 5G zapewniającym wysokie przepływności transmisji danych przy niskich opóźnieniach. Usunięcie przepisów pozwalających na wyłączenie z listy instalacji o nieznacznym oddziaływaniu na środowisko mikrokomórek, podobnie jak odstąpienie od zapewnienia możliwości nieodpłatnego ich instalowania na obiektach kolejowych, a w końcu usunięcie obowiązku zapewnienia dostępu do infrastruktury komunalnej na potrzeby instalacji mikrokomórek, będzie miało negatywny wpływ na rozwój 5G w Polsce.

Instalowanie small cells wykorzystujących częstotliwości z pasma 26 GHz czy pasm wyższych, które zostaną uzgodnione podczas Światowej Konferencji Radiokomunikacyjnej WRC-19, będzie podlegało bowiem takim samym restrykcyjnym obwarowaniom jak budowa stacji bazowych dużej mocy. To zdecydowanie spowolni, a w wielu regionach zablokuje procesy inwestycyjne.

PAP: Jak Pani ocenia przepisy megaustawy odnoszące się do UKE?

I R-R: Dzięki nowym regulacjom dotyczącym inwentaryzacji, UKE uzyska dostęp do bardziej szczegółowych informacji dotyczących pokrycia kraju infrastrukturą i sieciami telekomunikacyjnymi. Ustawa poprawia mechanizmy związane z zapewnianiem operatorom dostępu do budynków. Cieszymy się, że także przywraca nam możliwość wydania decyzji przenoszących nadawców telewizyjnych z pasma 700 MHz w nowe pasmo telewizyjne. Również opracowane przez Senat przepisy przyznające Prezesowi UKE kompetencje do udzielania nadawcom rekompensat z tytułu migracji z pasma 700 MHz zasadniczo spełniają oczekiwania Prezesa UKE. Po pierwsze dają Prezesowi UKE jasną kompetencje i przesłanki do działania, po drugie powstały z uwzględnieniem stanowiska regulatora, czyli organu który ma wiedzę i doświadczenie w nadzorze rynku, wydawaniu decyzji regulacyjnych, przez lata współtworzył przepisy prawa dla całej branży. (PAP)

autor: Małgorzata Werner-Woś