Szef MSZ Turcji: irański tankowiec zmierza nie do Libanu, a na wody libańskie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 sierpnia 2019, 19:02
Szef MSZ Turcji Mevlut Cavusoglu w piątek uściślił swoją wcześniejszą wypowiedź, podkreślając, że irański tankowiec Adrian Darya, którego zatrzymania domagają się USA, kieruje się na wody terytorialne Libanu, a nie do któregoś z portów w tym kraju.

Szef tureckiej dyplomacji pierwotnie oświadczył, że wyładowany ropą naftową irański statek, który obecnie płynie po Morzu Śródziemnym na południe od Turcji, "jest w drodze do Libanu". Jednocześnie podkreślił, że Turcja od Iranu kupuje tylko gaz ziemny, ale nie ropę.

Tymczasem władze Libanu przekazały, że nic im nie wiadomo o tym, by taka rzeczywiście była trasa statku.

Najpierw libański minister finansów Ali Hasan Chalil oświadczył, że jego kraj nie został poinformowany o tym, jakoby Adrian Darya zmierzał do Libanu. Później libańska minister energetyki i zasobów wodnych Nea al-Bustani przekazała na Twitterze, że do władz jej kraju "nie wpłynęła żadna prośba o pozwolenie na wjazd do Libanu od tankowca Adrian Darya 1".

Wywołane zamieszanie skłoniło tureckiego ministra do sprecyzowania, że nie miał na myśli, iż "tankowiec zmierza do libańskiego portu", a jedynie, że "według otrzymanych współrzędnych (jednostka) kieruje się na wody terytorialne tego kraju".

"To nie znaczy, że dotrze do portu w Libanie" - zaznaczył Cavusoglu, powtarzając wcześniejsze zapewnienia, że "z całą pewnością (tankowiec) nie kieruje się do portów w Turcji".

Wcześniej w piątek śledzący ruch na morzu portal Marine Traffic podał, że jednostka po raz kolejny w ostatnim czasie zmieniła kurs i zmierza do portu w Iskenderun na południu Turcji. Wcześniej lokalizatory statku wskazywały jako cel inny turecki port, w Mersin, a także greckie miasto Kalamata.

W poniedziałek rzecznik rządu Iranu poinformował, że mająca wartość 130 mln dolarów ropa naftowa znajdująca się tankowcu została sprzedana i to jej właściciel zadecyduje, dokąd statek się uda. Nie ujawnił, kto ma być odbiorcą.

Tankowiec zatrzymała 4 lipca w pobliżu Gibraltaru brytyjska piechota morska w związku z podejrzeniem, że zamierza dostarczyć ładunek irańskiej ropy do Syrii, co byłoby złamaniem sankcji nałożonych na to państwo przez Unię Europejską. Ostatecznie statek uwolniono 18 sierpnia mimo sprzeciwu Stanów Zjednoczonych. Władze USA zapowiedziały wtedy, że podejmą wszelkie działania, by uniemożliwić mu dowiezienie ładunku do Syrii. (PAP)

akl/ ulb/ kar/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj