Dworczyk: za budowę rurociągu na Wiśle zapłaci budżet państwa

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 września 2019, 11:19
Widok na nowoczesną Oczyszczalnię Ścieków "Czajka" /aeromedia.pl dla MPWiK
Widok na nowoczesną Oczyszczalnię Ścieków "Czajka" /aeromedia.pl dla MPWiK /Media
Za budowę rurociągu na moście pontonowym na Wiśle zapłaci budżet państwa, środki będą pochodzić z rezerwy ogólnej; wyciek ścieków do Wisły to nie tylko sprawa Warszawy, tu chodzi o zdrowie i życie mieszkańców, państwo nie może być obojętne - powiedział w piątek szef KPRM Michał Dworczyk.

Dworczyk wyjaśnił na konferencji prasowej nad Wisłą, że budowa rurociągu, który ma przesyłać nieczystości do oczyszczalni "Czajka", zostanie opłacona przez budżet państwa.

"To była decyzja premiera Mateusza Morawieckiego, że z rezerwy ogólnej, gdzie w sytuacjach katastrof, czy w obliczu katastrofy ekologicznej środki są uruchamiane" - wyjaśnił.

Podkreślił, że za inwestycje zapłaci budżet państwa, ponieważ "to nie jest sprawa tylko Warszawy". "Tu chodzi o zdrowie i życie mieszkańców i o stan naszej największej rzeki Wisły. Państwo nie może stać obojętnie wobec takiej sytuacji" - zaznaczył.

Dworczyk mówił również, że nie sposób w chwili obecnej odpowiedzieć na pytanie, jak długo będzie funkcjonować rurociąg ułożony na nowo budowanym moście pontonowym.

"To zależy od decyzji władz miasta, to władze miasta odpowiedzialne są za funkcjonowanie metropolii jaką jest Warszawa, to władze miasta muszą sobie z tym problemem poradzić. Państwo, administracja ma charakter subsydiarny, pomocniczy, państwo wkroczyło w momencie, kiedy po kilku dniach nie było pomysłu ze strony samorządu jak rozwiązań problem. Musieliśmy zabezpieczyć mieszkańców, którzy żyją na północ od Warszawy wzdłuż Wisły" - powiedział szef KPRM.

"Problem, zarówno naprawy kolektora pod dnem Wisły jak i przygotowania rozwiązania alternatywnego, które w sposób długotrwały rozwiąże problem do momentu zakończenia remontu, to są wszystko kompetencje miasta" - podkreślił Dworczyk.

Do awarii dwóch kolektorów odprowadzających ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do leżącej na prawym brzegu oczyszczalni "Czajka" doszło we wtorek, 27 sierpnia i środę, 28 sierpnia. W jej efekcie nieczystości są zrzucane do Wisły. Według oceny ministerstwa środowiska, do rzeki wpływa 260 tys. metrów sześciennym ścieków na dobę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj