Bułgaria: Turystyka straci kilkaset milionów euro po upadłości biura podróży Thomas Cook

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
24 września 2019, 22:38
Bułgarska turystyka straci kilkaset milionów euro wskutek upadłości brytyjskiego biura podróży Thomas Cook; szacunki sięgają już 360 mln euro - wynika z wtorkowej narady minister ds. turystyki Nikoliny Angełkowej z hotelarzami.

Większość bułgarskich hotelarzy nie otrzyma prawdopodobnie zwrotu kosztów za pobyt turystów w lipcu i sierpniu, gdyż ubezpieczenie pokryje tylko okres od chwili ogłoszenia bankructwa firmy Thomas Cook.

Większość bułgarskich hoteli i firm miała z operatorem zawarte umowy zakładające rozliczenia po 60 dniach od rozpoczęcia turnusu. Właściciele hoteli, które miały 50 proc. i ponad 50 proc. klientów na podstawie umów z firmą Cook, obawiają się serii upadłości. Angełkowa nie wykluczyła wystąpienia hotelarzy ze zbiorowym pozwem wobec firmy Thomas Cook. Nie skonkretyzowała jednak wysokości sumy odszkodowania, o która ubiegaliby się bułgarscy hotelarze, podkreślając, że na razie chodzi o tajemnicę handlową.

W Bułgarii, gdzie nawet w ostatnich dniach przybywali turyści na podstawie umów z brytyjskim operatorem, hotele odmawiają ich przyjmowania lub domagają się zapłacenia w gotówce za noclegi.

Christo Gyłbaczew, szef biura Atral Holidays, przedstawiciela firmy Thomas Cook w Bułgarii, oświadczył, że ta praktyka odbije się negatywnie na reputacji kraju jako kierunku turystycznego. Poinformował, że w Bułgarii znajduje się obecnie 6 tys. klientów biura Thomas Cook.

We wtorek prawie 500 Brytyjczyków miało wyjechać z Burgas i Warny, lecz samoloty opóźniają się. Brytyjska ambasador w Sofii Emma Hopkins zapewniła, że powrót do domu wszystkich Brytyjczyków będzie zrealizowany, choć może z opóźnieniem, i zaapelowała do turystów o cierpliwość.

Minister Angełkowa wyraziła obawy, że sezon zimowy może być zagrożony przez upadłość jednego z największych klientów bułgarskich operatorów i hotelarzy. Krytycy wskazują, że bułgarska turystyka była zbyt ściśle powiązana z firmą Thomas Cook i nie szukała innych alternatyw.

Ewgenia Manołowa (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj