Bezprawne komentarze na Facebooku? Wg TSUE można nakazywać ich usunięcie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 października 2019, 11:04
Facebook
Facebook/ShutterStock
Prawo UE nie stoi na przeszkodzie, by nakazać dostawcy usług hostingowych, takiemu jak Facebook, usunięcia ani zablokowania dostępu na całym świecie do komentarzy lub informacji uznanych za mający bezprawny charakter - orzekł Trybunał Sprawiedliwości UE.

Eva Glawischnig-Piesczek, przewodnicząca klubu parlamentarnego austriackich Zielonych i federalna rzeczniczka tej partii, pozwała Facebook Ireland przed sądami w swoim kraju. Wniosła ona o nakazanie Facebookowi usunięcia komentarza opublikowanego przez pewnego użytkownika na tym portalu społecznościowym, naruszającego jej cześć, a także twierdzeń identycznych lub o równoznacznej treści.

Przedmiotem sprawy był udostępniony przez użytkownika na jego osobistej stronie artykuł z austriackiego internetowego czasopisma informacyjnego oe24.at zatytułowany "Zieloni za utrzymaniem dochodu minimalnego dla uchodźców". Po udostępnieniu Facebook wygenerował podgląd oryginalnej witryny zawierający tytuł i krótkie streszczenie materiału, a także fotografię Glawischnig-Piesczek.

Ten sam użytkownik opublikował również, w odniesieniu do tego artykułu, komentarz zredagowany w słowach, co do których sądy austriackie stwierdziły, że mogły naruszać cześć Glawischnig-Piesczek, znieważyć ją i zniesławić. Wpis ten mógł być wyświetlany przez każdego użytkownika Facebooka na świecie.

W tej sytuacji Sąd Najwyższy Austrii zwrócił się do TSUE o dokonanie wykładni dyrektywy o handlu elektronicznym. Zgodnie z tą dyrektywą dostawca usług hostingowych, taki jak Facebook, nie jest odpowiedzialny za publikowane informacje w przypadku, gdy nie wie o ich bezprawnym charakterze lub gdy niezwłocznie podejmuje działania w celu ich usunięcia lub uniemożliwienia dostępu do nich, gdy tylko się o tym dowie.

W czwartkowym wyroku TSUE odpowiedział Sądowi Najwyższemu Austrii, że dyrektywa o handlu elektronicznym nie stoi na przeszkodzie temu, aby "sąd państwa członkowskiego mógł nakazać dostawcy usług hostingowych usunięcie informacji, które dostawca ten przechowuje i których treść jest identyczna z treścią informacji uprzednio uznanej za mającą bezprawny charakter, lub zablokowanie dostępu do tych informacji, niezależnie od tego, kto wnioskował o przechowywanie tych informacji".

Co więcej, TSUE orzekł, że może to dotyczyć dostępu na całym świecie, a nie tylko na terytorium UE.

>>> Czytaj też: Teleportacja dzięki hologramom. Oto najnowsze plany Facebooka

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj