Analitycy: wyniki wyborów neutralne dla rynków finansowych

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 października 2019, 09:46
Częściowe wyniki wyborów - wskazujące na utrzymanie przez PiS większości w Sejmie - są dla rynków finansowych neutralne - oceniają analitycy. Według nich, wyniki będą neutralne również dla notowań złotego.

Na otwarciu giełdy w poniedziałek zanotowano niewielkie wzrosty - WIG20 wzrósł o 0,11 proc., a WIG o 0,06 proc. W poniedziałek około godz. 8 notowania złotego były stabilne w okolicach 4,30 zł za euro, 3,90 zł za dolara, i 3,92 zł za franka szwajcarskiego.

"Inwestorzy zastanawiają się, na ile +poluzowane+ zostaną obecnie przedwyborcze obietnice, np. dotyczące płacy minimalnej. Złoty pozostaje jednak stabilny, a bardziej w przypadku krajowych aktywów będą liczyć się wydarzenia globalne" - napisał w porannym raporcie analityk DM BOŚ Konrad Ryczko.

Zdaniem Doroty Strauch z Raiffeisen Bank International, wyniki wyborów będą neutralnie odebrane przez rynek. "Wyniki zapowiadają kontynuację dotychczasowej polityki w Polsce, zatem ich wynik powinien być neutralny dla rynków finansowych" - napisała ekonomistka.

Podobnego zdania są analitycy banku Santander, według których "wynik wyborów powinien być dla rynku finansowego neutralny, a może nawet lekko pozytywny, sugerując politykę kontynuacji".

Ekonomiści PKO BP oceniają, że wstępne wyniki wyborów zapowiadają kontynuację dotychczasowej polityki gospodarczej przez nowy rząd. "Wyniki sondażowe wskazują, że PiS nie będzie musiało szukać koalicjanta, by stworzyć rząd. Jednocześnie jednak nawet w przypadku porozumienia z Konfederacją, nie będzie dysponować tzw. większością konstytucyjną (2/3). Wstępne rezultaty wyborów są zgodne z wcześniejszymi sondażami oraz zapowiadają kontynuację dotychczasowej polityki gospodarczej przez nowy rząd, w tym utrzymują w mocy ambitne przyszłoroczne plany z obszaru finansów publicznych (zrównoważony budżet)" - napisali w poniedziałkowym raporcie ekonomiści banku.

Według analityków Credit Agricole, wyniki wskazują na wysokie prawdopodobieństwo lekkiego zacieśnienia polityki fiskalnej w 2020 r., zgodnie z przyjętym projektem budżetu i zapowiedzianego przez PiS silnego skumulowanego wzrostu płacy minimalnej.

"Oczekujemy, że wzrost płacy minimalnej będzie najważniejszym elementem polityki gospodarczej rządu. Nasze analizy wskazują, że wzrost płacy minimalnej podbije siatkę płac w przetwórstwie, budownictwie i usługach. Szczególnie silny wpływ wyższej płacy minimalnej wystąpi w mikroprzedsiębiorstwach usługowych. W krótkim okresie wzrost płacy minimalnej podbije konsumpcję. W dłuższej perspektywie – jeśli jego tempo nie zostanie zmniejszone - będzie on ograniczał inwestycje. Jego najsilniejszy negatywny wpływ na inwestycje wystąpi w 2021 r., a więc w dołku cyklu wykorzystania środków unijnych" - napisali analitycy Credit Agricole.(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj