Von der Leyen odrzuca kandydata zgłoszonego przez p.o. premier Rumunii

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 października 2019, 15:37
Wskazany przez p.o. premier Rumunii Vioricę Dancilę kandydat na unijnego komisarza były europoseł Victor Negrescu nie został zaakceptowany w Brukseli ze względu na sprzeciw wobec tej kandydatury prezydenta Rumunii - wynika z informacji podanych w środę przez KE.

Przewodnicząca elekt Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen skierowała we wtorek do władz w Rumunii list, w którym napisała, że Bukareszt musi pilnie przedstawić kandydata na komisarza.

W odpowiedzi Dancila, której rząd nie otrzymał w tym miesiącu wotum zaufania i ma jedynie administrować krajem do czasu wyłonienia nowego gabinetu, ogłosiła, że jej kandydatem jest Negrescu. List z tą kandydaturą nie został jednak dobrze odebrany w Komisji Europejskiej, bo nie była ona uzgodniona w samej Rumunii. Otwarcie przeciwstawił się jej prezydent Klaus Iohannis, który jest w opozycji do socjaldemokratów Dancili. Jak podkreślił, p.o. premier nie miała prawa nominować kandydata, dlatego powinna zatrzymać cały proces.

"Zespół przejściowy (przyszłej KE) dostał pismo z propozycją nazwiska. Nie było ono poparte przez prezydenta Rumunii (...). Przejściowy rząd w Rumunii nie koordynował tej sprawy z prezydentem. Biorąc pod uwagę oczywiste wyzwania, potrzebny jest nam szybki postęp. Ktokolwiek zostanie zaproponowany przez Rumunię, musi być akceptowany również przez prezydenta" - powiedziała na konferencji prasowej w Brukseli rzeczniczka KE Mina Andreewa.

Po przegłosowaniu wotum nieufności wobec rządu Dancili prezydent Iohannis poinformował o desygnowaniu na jej miejsce lidera opozycyjnej Partii Narodowo-Liberalnej (PNL) Ludovica Orbana. Ma on utworzyć przejściowy rząd do czasu zaplanowanych na przyszły rok wyborów parlamentarnych. Głosowanie nad wotum zaufania dla niego ma się odbyć na początku listopada.

Rumunia jest ostatnim, poza Wielką Brytanią, krajem, który nie ma jeszcze kandydata na komisarza. Poprzednia kandydatka Rovana Plumb nie dostała zielonego światła nawet na przesłuchanie z powodu wykrytego przez komisję prawną Parlamentu Europejskiego konfliktu interesów.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj