Pocztowe usługi okrojone? UKE sonduje, czy Polacy zgodzą się na obniżenie standardu usług

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 listopada 2019, 08:54
Automaty paczkowe Poczty Polskiej
Automaty paczkowe Poczty Polskiej/Media
W 2020 r. Urząd Komunikacji Elektronicznej będzie sondował, czy Polacy zgodzą się, by listonosz odwiedzał ich rzadziej, a przesyłki docierały wolniej niż dotychczas.

Jak podaje gazeta, redefinicja usługi powszechnej (np. poprzez ) staje się coraz bardziej aktualna. Zmiany postulują eksperci Instytutu Pocztowego (IP). Nieoficjalnie mówią o niej też sami pocztowcy. Chodzi bowiem o poprawę kondycji Poczty Polskiej (PP).

"Rz" informuje, że jest to też temat bieżących prac nad przyszłymi regulacjami rynku pocztowego, które toczą się w Brukseli. "Te planowane zmiany mają szansę w sposób realny przełożyć się na rentowność świadczonych usług powszechnych" - tłumaczy biuro prasowe UKE.

Gazeta pisze, że na razie Polska nie chce wychodzić przed unijny szereg i nowelizować prawa pocztowego. Szymon Huptyś, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury, zapewnił dziennik, że obecnie zmiany nie są rozważane. Co nie oznacza, że zasady usług powszechnych nie zmienią się w 2020 lub 2021 r. "W obszarze tym toczą się dyskusje na szczeblu unijnym i w 2020 r. planowane są prace nad dyrektywą" - podkreślił.

Jak dowiedziała się "Rz", także w przyszłym roku UKE zamierza przeprowadzić badanie społeczne dotyczące zapotrzebowania na pocztowe usługi powszechne. "Obejmą one określenie potrzeby korzystających z usług powszechnych oraz sposobu wypełniania przez operatora wyznaczonego obowiązku ich zapewnienia pod względem dostępności i jakości" – informuje UKE.

Sytuacja PP robi się coraz trudniejsza. Instytut Pocztowy (IP) w najnowszym raporcie podał, że "rentowność usługi powszechnej w obecnym kształcie staje się nie do utrzymania". A to ma wpływ na kondycję Poczty, która zamiast inwestować w modernizację, musi dopłacać do realizacji usługi powszechnej. "Nie starcza pieniędzy nie tylko na inwestycje, ale też na niezbędne podwyżki płac. Skutkiem jest spadająca jakość usług i wzrost niezadowolenia klientów" - twierdzi Krzysztof Piskorski, prezes IP.

>>> Polecamy: Kartel telekomów jednak nie istniał. Decyzja Sądu Najwyższego to triumf operatorów komórkowych

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj