KE zapewnia, że nie toleruje oszustw po doniesieniach "NYT" ws. funduszy rolnych

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 listopada 2019, 15:11
Europa
Europa/ShutterStock
KE zapewniła, że nie toleruje dla oszustw, ale podkreśliła, że to przede wszystkim państwa członkowskie są odpowiedzialne za zarządzanie funduszami rolnymi. To reakcja na śledztwo "New York Timesa", wskazujące na przejmowanie subsydiów z UE przez oligarchów.

Amerykański dziennik w obszernym materiale, który ukazał się w niedzielę, napisał, że znaczna część unijnych dopłat bezpośrednich trafia w państwach do osób mających powiązania z władzami.

Podane przykłady dotyczą przekazywania za pośrednictwem aukcji ziemi członkom rodziny i znajomym premiera Węgier Viktora Orbana, "wysysania" milionów euro z unijnych funduszy przez firmę premiera Czech czy działania "mafii rolnej" na Słowacji i w Bułgarii.

Rzecznik Komisji Europejskiej Daniel Rosario podkreślał na poniedziałkowej konferencji prasowej, że UE ma ścisłe zasady dotyczące tego, jak fundusze unijne mają być zarządzane.

"Zgodnie z zasadą współzarządzania to państwa członkowskie są przede wszystkim odpowiedzialne za należyte i zgodne z prawem zarządzanie funduszami unijnymi. Wszystkie podejrzenia czy zarzuty o nieprawidłowe wykorzystanie funduszy są traktowane przez KE bardzo poważnie" - zaznaczył.

Ewentualne skargi dotyczące domniemanych oszustw powinny być kierowane do Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF). Z informacji podanych przez KE wynika, że obecnie toczy się kilka śledztw, OLAF nie podaje jednak szczegółów w ich prawie. Ewentualne nieprawidłowości może badać również sama Komisja.

W maju do mediów wyciekł audyt KE dotyczący premiera Czech, któremu zarzucono konflikt interesów. Babisz jest właścicielem spółki Agrofert, największego podmiotu czeskiego przemysłu rolno-spożywczego, który przekazał wprawdzie do funduszu powierniczego, ale miał zachować nad nim wpływ. Firma otrzymywała miliony euro z kasy unijnej.

"Jeśli chodzi o zasady rządów prawa i własność ziemi, to przede wszystkim odpowiedzialność odpowiednich władz krajowych. Jednak jeśli pojawiają się oskarżenia w sprawie konkretnych nadużyć w państwach członkowskich, służby Komisji przyglądają się im bardzo uważnie, jak to miało i ma miejsce po zarzutach dotyczących kilku krajów, szczególnie Czech i Węgier" - podkreślił rzecznik.

Komisja poinformowała, że zawiesiła płatności związane z projektami prowadzonymi przez spółkę Agrofert do czasu rozwiązania problemu konfliktu interesów premiera Czech. Sprawa jest w toku.

>>> Czytaj też: Luka płacowa w UE. Polska we wspólnotowej czołówce

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj