Lewica: prezes NIK nie wyjaśnił wątpliwości; wniosek o powołanie jego zastępców nie powinien paść

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
27 listopada 2019, 18:11
Prezes NIK Marian Banaś na środowym posiedzeniu sejmowej komisji nie wyjaśnił wątpliwości wokół jego oświadczenia majątkowego; najpierw trzeba wyjaśnić sprawę pana prezesa a potem dopiero powoływać jego zastępców - uważają politycy Lewicy.

Po środowym posiedzeniu sejmowej komisji ds. kontroli państwowej, która pozytywnie zaopiniowała kandydatury Marka Opioły i Tadeusza Dziuby na wiceszefów NIK, jej przebieg skomentowali na briefingu w Sejmie posłowie Lewicy: szef klubu Krzysztof Gawkowski i zasiadający w komisji Przemysław Koperski.

Koperski podkreślił, że choć bardzo dobrze się stało, że prezes NIK pojawił się na komisji, to nie odpowiedział on na żadne pytanie, które zostało mu zadane przez opozycję. Jak podkreślił, "tych pytań dotyczących kamienicy i tego, jakiej procedurze podlegał, gdy starał się o stanowisko szefa NIK, było naprawdę mnóstwo". "Banaś wygłosił wyłącznie oświadczenie, momentami naprawdę śmieszne, gdy tłumaczył, że to jest standardowa procedura, że wynajmuje się kamienice i pokoje w kamienicach w Krakowie na godziny" - zaznaczył poseł.

Dodał, że podczas posiedzenia wysłuchał "laudacji na temat kandydatów", natomiast nie było odpowiedzi na pytania, które dotyczyły spraw kluczowych. Ocenił, że takie podejście jest lekceważeniem członków komisji i samej komisji, bo odpowiedzi na te pytania interesują opinię publiczną.

Według posła Lewicy, "zaskakujące i niepokojące" są zapowiedzi Banasia, że będzie pozywał osoby, które w materiale dziennikarskim dociekają prawdy, a także tych, którzy będą zadawać mu pytania w tej sprawie. Odniósł się w ten sposób do fragmentu oświadczenia Banasia, w którym szef NIK zapowiedział, że na szkalowanie jego dobrego imienia będzie "zdecydowanie reagował".

Koperski zaznaczył, że zgodnie ze swoim przekonaniem i w uzgodnieniu ze swoim klubem głosował przeciwko przedstawionym kandydaturom na wiceszefów NIK, bo uważa, że wniosek o ich powołanie w ogóle nie powinien teraz paść. "Najpierw trzeba wyjaśnić sprawę pana prezesa (Banasia), a potem dopiero powoływać jego zastępców" - przekonywał.

Gawkowski podkreślił, że "+woda płynąca+ wokół pana ministra Banasia robi się coraz bardziej mętna, pytań jest coraz więcej, a odpowiedzi - prawie wcale". "Widać, że służby państwa nie chcą wyjaśnić tej sprawy. Cały czas nic nie wiemy o raporcie CBA, cały czas nie ma w tej sprawie jasnej deklaracji prezesa (PiS, Jarosława) Kaczyńskiego i premiera (Mateusza) Morawieckiego i cały czas widać, że PiS próbuje usilnie doprowadzić do sytuacji, w której pan Banaś będzie unikał odpowiedzialności" - powiedział.

Jak dodał, nie ma na to zgody Lewicy. "Będziemy starali się, by do przesłuchania szefa NIK doszło w Senacie" - zapowiedział. Nawiązał do tego, że w środę senacka Komisja Administracji i Samorządu Terytorialnego zaakceptowała przedstawioną przez jej przewodniczącego Zygmunta Frankiewicza (KO) propozycję zaproszenia Banasia na spotkanie 10 grudnia. Gawkowski zaznaczył, że "pytanie jest takie", czy Banaś w ogóle pojawi się na tym posiedzeniu. (PAP)

autorka: Wiktoria Nicałek

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj