"Lokomotywy rozwoju rynków lokalnych mają silną pozycję w regionie, dobrą sytuację ekonomiczną oraz korzystne wskaźniki działalności gospodarczej i sytuacji społecznej" – zaznaczyła cytowana w raporcie Katarzyna Dębkowska z Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE).

Dodała, że miasta te postrzegają siebie jako otwarte i ładne, a także przyjazne dla mieszkańców i biznesu, co pozwala im optymistycznie patrzeć w przyszłość, mimo nie zawsze ukierunkowanego rozwoju.

Według PIE, 39 proc. średnich ośrodków miejskich określono jako miasta z potencjałem bez silnych wyróżników, z czego aż 1/4 jest zlokalizowana w województwie śląskim. Największym z nich był w 2018 r. Sosnowiec (202 036 mieszkańców), a najmniejszym Zambrów (22 166 mieszkańców). Podkreślono, że jednym z największych zagrożeń dla reprezentantów tej grupy jest wyludnienie.

Reklama

Zdaniem Dębkowskiej, choć blisko 2/3 mieszkańców tych miast jest w wieku produkcyjnym, to na każde 100 z nich przypada prawie 30 osób w wieku poprodukcyjnym.

18 proc. przebadanych średnich miast w Polsce stanowią ośrodki potrzebujące nowych strategii i pomysłu na rozwój. Są one położone przede wszystkim w centralnej, wschodniej i południowej Polsce, a ponad 1/4 z nich stanowią byłe miasta wojewódzkie (Chełm, Elbląg, Przemyśl, Tarnobrzeg, Włocławek). "Miasta te postrzegają siebie jako kultywujące tradycje i wyludniające się, nie uważają się też za innowacyjne, a swoją przyszłość dostrzegają w rozwiniętym zakresie usług" - dodała.

Eksperci PIE widzą w przypadku tych ośrodków konieczność interwencji państwowej, ponieważ to właśnie one są w największym stopniu zagrożone skutkami depopulacji. "Szansą rozwoju byłoby dla nich pobudzenie migracji z otaczających je terenów wiejskich czy też deglomeracja funkcji publicznych" – zaznaczyła Dębkowska.

W raporcie podano, że 43 proc. z przebadanych małych ośrodków określono mianem miast niewykorzystanych szans. "Zalecamy im przede wszystkim efektywniejsze zarządzanie gospodarką przestrzenną oraz rozwijanie współpracy międzygminnej pod kątem usług publicznych" - wskazała ekspertka PIE.

26 proc. małych miast zdefiniowano w raporcie jako potrzebujące impulsu rozwojowego. "Im rekomendujemy zagospodarowanie porzuconej infrastruktury, a także aktywizację mieszkańców poprzez projekty społeczne" - dodała.

W raporcie wskazano, że 31 proc. małych miast zdefiniowano jako przyjazne do życia, w tym przypadku eksperci PIE wskazują na potrzebę działań koncentrujących się na podnoszeniu jakości życia w mieście, tworzenie pozytywnego wizerunku miasta oraz zachęcanie do migracji powrotnych.

"Wszystkim małym miastom zalecamy działania mające na celu przyciąganie inwestorów poprzez specjalne zachęty i zwiększanie konkurencyjności miasta dzięki wspieraniu lokalnego kapitału" – wskazuje Dębkowska.

Na potrzeby raportów PIE przebadano 205 z pośród 712 małych oraz 90 z pośród 202 średnich miejscowości. Dodano, że w 930 małych i średnich miastach w Polsce mieszka ok. 40 proc. Polaków.

Polski Instytut Ekonomiczny to publiczny think tank gospodarczy, którego historia sięga 1928 roku. Obszary badawcze Polskiego Instytutu Ekonomicznego to przede wszystkim handel zagraniczny, makroekonomia, energetyka i gospodarka cyfrowa oraz analizy strategiczne dotyczące kluczowych obszarów życia społecznego i publicznego Polski. Instytut zajmuje się dostarczaniem analiz i ekspertyz do realizacji Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, a także popularyzacją polskich badań naukowych z zakresu nauk ekonomicznych i społecznych w kraju oraz za granicą.

>>> Czytaj też: Polacy konsumują na potęgę. Bezkrytycznie naśladujemy styl ludzi bogatego Zachodu