"Zespół ma kilka celów. Po pierwsze celem jest to, żebyśmy w ogóle zaczęli rozmawiać o tym w szerokim gronie ludzi, którzy są zainteresowani tą kwestią, ekspertami i organizacjami pozarządowymi" - powiedziała PAP Maciejewska. "Druga rzecz to jest to, żebyśmy mieli zdiagnozowane, jakie skutki ma dzisiaj obowiązujące prawo odnośnie marihuany i jakie będzie miało skutki zdrowotne, gospodarcze i społeczne w określonych wariantach" - dodała.

Podkreśliła, że kiedy to zostanie przedyskutowane w ramach debaty publicznej, "to wtedy położymy na stole projekt ustawy w tej kwestii". "Zależy mi przede wszystkim na tym, jako reprezentantce Lewicy, żeby otwierać strefy, który były dotychczas strefami tabu, bo mamy tak bardzo prawicowy Sejm, tak bardzo prawicowy rząd, że pewne rzeczy zostały wypchnięte z debaty publicznej i one się nie dzieją, są zakazane, albo mówi się, że są to tematy, o których nie powinno się rozmawiać i zawsze czyni się je skandalicznymi" - powiedziała.

Maciejewska oceniła, że obecne prawo dotyczące posiadania marihuany jest słabe. "Będąc osobą dorosłą chce sobie zajarać legalnie i wiem, że są miliony takich osób jak ja, które oprócz wypicia wina do kolacji, chcą sobie czasem przypalić jointa i nie widzę w tym niczego o czym nie można byłoby rozmawiać" - stwierdziła posłanka.

Przekonywała, że w pracach zespołu chodzi bardziej o depenalizację posiadania małych ilości marihuany na własny użytek. "Ale też warto się nad różnymi rzeczami zastanowić, bo gospodarka, jak się wprowadza jakieś prawo, to ma to skutki nie tylko na daną grupę, ale na okoliczne grupy" - powiedziała posłanka.

"Dla mnie najważniejsze jest to, żebyśmy w ogóle o tym rozmawiali, bo mam takie wrażenie, że na dźwięk słowa +marihuana+ albo +joint+ wszyscy nie wiedzą, co ze sobą zrobić" - powiedziała Maciejewska. "Jesteśmy dorosłymi ludźmi, ja jestem bardzo dorosłą kobietą, paliłam w swoim życiu nie raz i nie czuję się kryminalistką z tego powodu i czuję, że miliony ludzi, którzy także to robili, też nie czują się osobami, które powinny być za to karane przez Kodeks karny" - stwierdziła.

Reklama

Obecnie pod deklaracją przystąpienia do zespołu podpisało się 10 osób, tylko posłowie klubu Lewicy. Są to oprócz Maciejewskiej: Monika Pawłowska, Andrzej Rozenek, Joanna Scheuring-Wielgus, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, Małgorzata Prokop-Paczkowska, Adrian Zandberg, Marcelina Zawisza, Paulina Matysiak i Krzysztof Śmiszek.

Maciejewska w rozmowie z PAP zapowiedziała, że zaproszenie do zespołu zostanie wysłane do pozostałych klubów parlamentarnych. (PAP)

autor: Grzegorz Bruszewski