Piotr Nowak dyrektor departamentu geologii i koncesji geologicznych w Ministerstwie Klimatu poinformował podczas środowego posiedzenia sejmowej komisji środowiska, że obecnie trwają przygotowania do pierwszego rejsu statku, który miałby prowadzić badania geologiczne na polskiej koncesji na środkowym Atlantyku. Dodał, że taki rejs jest planowany na 2020 rok, najpóźniej na 2021 r.

Nowak poinformował ponadto, że zrezygnowano z zakupu własnej jednostki mającej prowadzić takie badania.

Program Rozpoznania Geologicznego Oceanów PRoGeO, którego celem jest zwiększenie bezpieczeństwa surowcowego kraju przewiduje, że w latach 2017-2033 na poszukiwania geologiczne na dnie oceanów przeznaczy się ponad 530 mln zł. Zgodnie z projektem budżetu na 2020 rok, na zadania związane z realizacją programu PRoGeO, wydanych ma zostać ponad 33 mln zł.

W lutym 2018 roku Polska podpisała kontrakt z Międzynarodową Organizacją Dna Morskiego na poszukiwanie siarczków polimetalicznych (miedź, srebro, metale szlachetne i pierwiastki ziem rzadkich) na obszarze ryftu śródatlantyckiego.

Ówczesny wiceminister środowiska i Główny Geolog Kraju Mariusz Orion Jędrysek przewidywał, że w 2019 roku zostanie rozpisany przetarg na czarter statku, który wyruszy na rozpoznanie i poszukiwanie złóż.

Polska koncesja poszukiwawczo-rozpoznawcza na środkowym Atlantyku nie jest duża, bo liczy - 10 tys. km kw. Złoża znajdują się na głębokości od ok. 1400 do ok. 2800 m. Koncesją będziemy dysponować przez 15 lat z możliwością przedłużania jej co 5 lat.

Nasz kraj ma też udziały w podwodnej działce na Pacyfiku. Leży ona w strefie Clarion Clipperton, 3 tys. km na zachód od Meksyku. Działka ma ok. 75 tys. km kw. i jesteśmy jej współwłaścicielem od 1987 r.; są tam konkrecje polimetaliczne z kluczowymi pierwiastkami, takimi jak mangan, wanad, molibden, nikiel, miedź. (PAP)

autor: Michał Boroń