Jest zimno? Wina kapitalizmu. Gorąco? Kapitalizm. Nie idźmy tą drogą [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 stycznia 2020, 07:30
Instalacja artysty Banksy'ego wystawiona w czasie protestów Occupy London pod katedrą św. Pawła w stolicy Wielkiej Brytanii w październiku 2011 roku. Fot. yampi / Shutterstock.com
Instalacja artysty Banksy'ego wystawiona w czasie protestów Occupy London pod katedrą św. Pawła w stolicy Wielkiej Brytanii w październiku 2011 roku. Fot. yampi / Shutterstock.com/ShutterStock
Są ludzie, którzy za wszystko, co złe, obwiniają system. Jest zimno? Kapitalizm. Gorąco? Kapitalizm. Ludzie chorują i umierają? Kapitalizm. Nie idźmy tą drogą - mówi w wywiadzie Laurence B. Siegel, ekonomista, dyrektor amerykańskiego ośrodka Research Foundation of CFA Institute.

4420497-u7479f-16-laurence-20siegel-fot-20materialy-20prasowe-20-p.jpg
Laurence B. Siegel ekonomista, dyrektor amerykańskiego ośrodka Research Foundation of CFA Institute, autor książki „Fewer, Richer, Greener: Prospects for Humanity in an Age of Abundance” fot. mat. prasowe

I to jest prawda.

Oczywiście.

Pożary w Australii, ale także niedawne pożary lasów w Kalifornii, to w dużej mierze efekt złej gospodarki leśnej. Przykładowo – nie stworzono wystarczająco wielu pasów przeciwpożarowych, czyli odcinków wylesionych i pozbawionych elementów, które mógłby zająć ogień. Takie pasy zapobiegają rozprzestrzenianiu się pożarów oraz spowalniają je, dając służbom gaśniczym czas na reakcję. Nie pozwalano też naturze na własną gospodarkę leśną.

Szybko gaszono małe, naturalne pożary, zamiast pozwalać im dogasać w kontrolowany sposób. W ten sposób kumulował się łatwopalny materiał biologiczny. Innymi słowy, kumulowały się ryzyka. Rezultat jest taki, że w sprzyjających warunkach, np. w wyjątkowo ciepłym i suchym okresie, nawet jedna zapałka może doprowadzić do spalenia całej puszczy.

>>> Czytaj też: Australia w ogniu, gospodarka w opałach. To nie koniec problemów 

Tego akurat tematu nie zgłębiłem na tyle, by się wypowiedzieć.

Możliwe.

Nie, ale gdyby mądrze zarządzano lasami, nawet globalne ocieplenie miałoby na nie mniej destrukcyjny wpływ.

Jak to?



Zwiększona emisja CO2 jest na pewno częściowo skutkiem rozwoju gospodarczego. Ale czy to znaczy, że kapitalizm jest „winny”? Są ludzie, którzy za wszystko, co złe, obwiniają ten system. Jest zimno? Kapitalizm. Gorąco? Kapitalizm. Sucho? Kapitalizm. Wilgotno? Kapitalizm. Ludzie chorują i umierają? Kapitalizm. Ktoś wynajduje na te choroby lekarstwa, ludzi przybywa, mamy przeludnienie? Kapitalizm. Nie idźmy tą drogą. Ważmy „za” i „przeciw”.

Cały wywiad z Laurence'em B. Siegelem przeczytasz w Magazynie Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj