"Brutalizacja życia społecznego” we Francji. Policja walczy o odzyskanie dostępu do tzw. zakazanych stref

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 lutego 2020, 19:54
Paryż, Francja
Paryż, Francja/ShutterStock
Francuska policja zgodnie z planem szefa MSW próbuje odzyskać kontrolę nad 47 strefami francuskich miast określanych jako „znajdujące się poza kontrolą władzy” - pisze w piątek "Le Figaro". Eksperci oceniają, że wysiłki policji na razie nie przynoszą efektów.

Najnowsze statystki pokazują w latach 2018-2019. W zeszłym roku odnotowano we Francji 970 zabójstw, rok wcześniej - 894. Dane za zeszły rok są najwyższe od 1974 roku - podkreśla dziennik "20 minutes".

„To są przede wszystkim porachunki gangów i walka o zdobycie nowych rewirów do handlu narkotykami i żywym towarem w dzielnicach określanych jako wyjęte spod prawa” – tłumaczy sekretarz stanu w MSW Laurent Nunez cytowany przez "20 minutes".

Jak informują francuskie służby, wysoka liczba zabójstw w 2019 roku nie wynika z ataków terrorystycznych, ale „ze wzrostu przemocy i tolerancji wobec przemocy w społeczeństwie”. Patrice Ribeiro ze związku zawodowego oficerów policji Synergie-Officiers w telewizji informacyjnej BFM TV tłumaczył rosnącą liczbę zabójstw we Francji „brutalizacją życia społecznego” oraz „tolerancją przemocy”.

W 2019 roku szef MSW Christophe Castaner zaprezentował plan odzyskania dostępu do dzielnic francuskich miast, do których policja nie ma wstępu - przypomina "Le Figaro". Chodzi o rejony Marsylii, Bordeaux, Lille, Tuluzy, Besancon czy podparyskich Saint-Denis, Sevran i Yvelines.

>>> Czytaj też: "Zapraszamy również Polskę". Macron chce dyskusji o strategii nuklearnej Francji i Europy

MSZ powierzył tę misję 600 funkcjonariuszom - wyjaśnia gazeta. Od 10 do 35 policjantów wysłano do każdej ze stref określanych jako „znajdująca się poza kontrolą władz”. W strefach tych zainstalowano dodatkowe kamery, a funkcjonariuszom towarzyszą psy wyszkolone w poszukiwaniu narkotyków.

Co roku we Francji zatrzymanych zostaje około 200 tys. osób w związku z handlem narkotykami lub ich posiadaniem - przywołuje statystki "Le Figaro". Wartość rynku narkotyków we Francji szacowany jest na 3 mld euro.

„Problemem jest również przemoc i ataków na policjantów” – mówi szef policji Jean-Marie Salanova cytowany przez dziennik.

W opublikowanym we wtorek badaniu Fiducial-Odoxa 60 proc. Francuzów zadeklarowało, że ich kraj nie jest obecnie bezpieczniejszy niż przed atakami terrorystycznymi z listopada 2015 roku w Paryżu, w których zginęło 130 osób.

„Uważam, że przed nami jeszcze długa droga do zrealizowania planu ministra Castanera i odzyskania zakazanych stref” – podsumowuje wysiłki francuskiej policji Ribeiro, cytowany przez kanał BFM TV.

>>> Czytaj też: Macron: UE powinna być jednym z sygnatariuszy nowego układu START

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj