Łon z RPP: Spadek cen ropy powinien sprzyjać wyhamowaniu presji inflacyjnej



Warszawa, 20.02.2020 (ISBnews) - Obecne przyspieszenie inflacji w Polsce to zjawisko przejściowe, natomiast obserwowany w tym roku dość znaczny spadek cen ropy naftowej powinien sprzyjać wyhamowaniu presji inflacyjnej, uważa członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Eryk Łon.

"Obecny wzrost inflacji w Polsce uznaję za zjawisko przejściowe, które nie jest niczym dziwnym zważywszy choćby na fakt, że w przeszłości już zdarzało się, iż inflacja przejściowo wzrastała powyżej górnej granicy odchyleń od celu inflacyjnego a następnie spadała. Warto zresztą zauważyć, że obserwowany w tym roku dość znaczny spadek cen ropy naftowej powinien sprzyjać wyhamowaniu presji inflacyjnej" - napisał Łon w artykule opublikowanym na stronie internetowej Radia Maryja.

Według niego, warto minimalizować realne koszty dochodzenia do celu inflacyjnego

"Sądzę, że tego typu sposób myślenia powinien być obecny także w odniesieniu do polskiej polityki pieniężnej i to w najbliższych miesiącach. Zdaję sobie sprawę z tego, że pewne przekroczenie górnej granicy odchyleń od celu inflacyjnego może być traktowane jako czynnik groźny. Niemniej jednak osobiście uważam, że większą wagę należy przywiązywać do realnych kosztów dochodzenia do celu inflacyjnego, które to koszty powinny być maksymalnie minimalizowane" - wskazał członek władz monetarnych.

"Z tego też powodu uważam, że jest rzeczą naturalną, że w przypadku także tych największych banków centralnych członkowie kierownictwa nie wskazują na potrzebę dokonywania podwyżek stóp procentowych pomimo tego, że w ostatnich miesiącach w wielu krajach wzrosła przecież inflacja. Teoretycznie mogliby więc bankierzy centralni wzywać do podwyżek i nawet ich już teraz dokonywać. Nie czynią tego jednak, co osobiście traktuję jako symptom pewnych obaw związanych ze sferą realną" - podsumował Łon.

Zwrócił też uwagę, że niektóre banki centralne - np. w Meksyku i Brazylii - obniżały ostatnio stopy procentowe "pomimo pewnego wzrostu inflacji".

"To oczywiście tylko przykłady. Pokazują one jednak, że aktualnie banki centralne dużo większe zagrożenia dostrzegają w sferze aktywności gospodarczej niż w sferze inflacji" - stwierdził członek RPP.

(ISBnews)