O co panu chodzi? Rażą mnie różne rzeczy, razi mnie PiS, który ma Boga na ustach, a nienawiść w sercu. Ich ekshibicjonizm religijny źle służy sprawie, o którą podobno walczą.
W pewnym sensie tak.
Ale czym? Tym, że mnie Klaudia Jachira nie jest w stanie urazić?
Coraz mniej.
Nic takiego. Niech pan pamięta, że Palikot szokował tuż po katastrofie smoleńskiej, żywiej to wtedy odbieraliśmy. Z perspektywy czasu wszystko wygląda inaczej.
No nie, to jakaś makabra.
Nie da się tego porównać do katastrofy smoleńskiej, na której wielu polityków PiS zrobiło karierę. Ja się na takie wykorzystanie śmierci prezydenta i pozostałych 95 osób nie zgadzam.
Tak, „zimne nóżki Popiełuszki” mnie rażą, a Klaudia Jachira próbuje pokazać obłudę PiS, który nie zajmuje się upamiętnianiem katastrofy, lecz podtrzymywaniem ognia smoleńskiego.
