ARM ściąga maseczki i kombinezony z Chin. "Respiratorów nie brakuje"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 marca 2020, 10:10
Koronawirus. Polska
Koronawirus/ShutterStock
Respiratorów nie brakuje, jesteśmy w stanie realizować zapotrzebowanie - zapewnił w piątek wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin. W Agencji Rezerw Materiałowych znajdują się zapasy, zamówione są też kolejne partie respiratorów - dodał.

Wicepremier pytany na antenie TVP1, czy w Polsce nie zabraknie, odpowiedział, że są one m.in. sprowadzane z zagranicy. "Ściągamy z zagranicy ten towar, zewsząd, skąd tylko można" - mówił.

Sasin wskazał, że aktywnie działa, do której spływają wszystkie towary potrzebne do tego, aby w stanie kryzysowym zapewnić obywatelom bezpieczeństwo. "W tej chwili Agencja intensywnie kupuje nie tylko maseczki, ale , gogle" - wyliczył. Dodał, że produkty te sprowadzane są głównie z Chin, bo to jest największy producent tego typu akcesoriów medycznych.

Sasin zapewnił, że nie brakuje . "W tej chwili w ARM są zapasy, mamy zamówione kolejne partie respiratorów. Jesteśmy w stanie realizować zapotrzebowania, które w tej chwili ze szpitali spływają" - zaznaczył. Zastrzegł, że musimy gospodarować racjonalnie środkami, które mamy. "ARM wydaje rzeczywiście tyle, ile potrzeba" - mówił.

Wicepremier powiedział, że w obecnej sytuacji niezwykle ważna jest flota LOT, która m.in. sprowadza Polaków z zagranicy. "Ta operacja rzeczywiście przebiega niezwykle sprawnie, (...) ale to jest również gotowość dostarczania do Polski środków medycznych z Chin" - mówił. Zapewnił, że samoloty naszego przewoźnika są przygotowane i w każdym momencie, kiedy "pojawi się możliwość dostarczania tych przesyłek", mogą lecieć do Chin. Jak mówił Sasin, LOT ma kontakty na lotnisku w Szanghaju - jedynym, które udostępniają Chińczycy - "i jest w stanie uzyskać tam sloty".

Sasin powiedział, że dzięki spółkom Skarbu Państwa, nie tylko tym największym, udało np. udrożnić infolinię NFZ dot. koronawirusa. Linia ta startowała - jak mówił - od zaledwie kilkunastu procent odbieranych połączeń, bo były tak małe moce przy tak wielkim zainteresowaniu. "Dzisiaj, dzięki aktywności spółek Skarbu Państwa, jest praktycznie 100 proc. odbieralności na tej linii" - dodał.

Wicepremier wskazał, że obszarów, w których aktywnie działają w tym trudnym czasie spółki Skarbu Państwa, jest wiele - chodzi nie tylko o produkcję "niezwykle dzisiaj potrzebnych produktów medycznych, jak płyn dezynfekcyjny, co robi Orlen, ale również Polfa Tarchomin, KGHM, Azoty".

>>> Czytaj też: W które branże najbardziej uderzył koronawirus? Odpowiedzi udziela ta analiza

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj