Ukraina: Parlament przegłosował ustawę o otwarciu rynku ziemi

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
31 marca 2020, 00:53
Rada Najwyższa (parlament) Ukrainy przegłosowała w poniedziałek wieczorem na nadzwyczajnym posiedzeniu ustawę o obrocie ziemią rolną. Rynek ziemi ma zostać otwarty 1 lipca 2021 roku. Do zniesienia moratorium na sprzedaż gruntów rolnych zachęcał Międzynarodowy Fundusz Walutowy.

Interfax-Ukraina informuje, że za przyjęciem ustawy zagłosowało 259 deputowanych.

Zgodnie z ustawą przez pierwsze trzy lata ziemię będą mogły kupować jedynie osoby fizyczne będące obywatelami Ukrainy, a w jednych rękach będzie mogło znaleźć się maksymalnie 100 ha - zaznacza agencja. Dopiero po tym okresie grunty będą mogły kupować osoby prawne - do 10 tys. ha. Kwestia sprzedaży ziemi obcokrajowcom ma być poddana pod referendum. Ze sprzedaży wyłączone są grunty państwowe i komunalne.

Ustawa wzbudzała w kraju kontrowersje. Przeciwnicy projektu obawiają się m.in., że wynikiem reformy może być koncentracja dużych areałów gruntów w jednych rękach.

W grudniu ustawa została przyjęta przez Radę Najwyższą w pierwszym czytaniu. Nastepnie rozpatrywano ok. 4 tys. poprawek.

Ukraińskie władze liczą, że uwolnienie rynku handlu ziemią pozwoli na wzrost PKB o 2-3 punkty procentowe w pierwszym roku obowiązywania ustawy.

Moratorium na sprzedaż gruntów rolnych obowiązuje na Ukrainie od początku XXI wieku. Do jego zniesienia zachęcał władze w Kijowie m.in. Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW).

Wcześniej, w poniedziałek parlament w pierwszym głosowaniu przyjął ustawę regulującą sektor bankowy. Przyjęcie obu ustaw jest warunkiem koniecznym do kontynuowania współpracy z MFW.

O ich przegłosowanie apelował prezydent kraju Wołodymyr Zełenski, który ocenił, że w związku z pandemią koronawirusa Ukraina znalazła się na rozdrożu. Według niego przyjęcie dwóch ustaw - o bankach i obrocie ziemią rolną - pozwoli na otrzymanie "co najmniej" 10 mld dolarów pomocy finansowej od międzynarodowych partnerów. Ostrzegł, że w przypadku nieprzegłosowania ustaw w kraju dojdzie do zapaści gospodarczej, a nawet do niewypłacalności.

Z Kijowa Natalia Dziurdzińska (PAP)

ndz/wr/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj