Pytany podczas briefingu o ilość testów wykonywanych w Polsce Kraska odpowiedział: "dążymy do tego, aby testów na koronawirusa wykonywać, jak najwięcej". "W ciągu ostatniej doby wykonaliśmy ponad sześć tysięcy testów" - dodał. "Ta liczba z dnia na dzień rośnie" podkreślił.

Zwrócił uwagę, że testy, które są wykonywane metodą PCR-u, to są testy dość pracochłonne i czasochłonne. Jak dodał, wykonanie jednego testu to jest 6-8 godzin. "Są także testy tzw. szybkie, które nie cechują się dużą dokładnością" - podkreślił wiceminister zdrowia.

Jak zapowiedział, sprowadzono kolejną partię około 150 tysięcy testów wykonywanych metodą PCR. "Następna dostawa, podobna, jest w drodze" - zapowiedział. "Także staramy się o te testy szybkie, abyśmy także pozwalali wykonywać ten szybki test. Oczywiście, osobom, które mają do tego wskazanie" - podkreślił wiceminister.

Reklama

Kraska przyznał, że "nie ma nic gorszego niż wykonanie testu, który będzie fałszywie ujemny, a osoba, która jest przeświadczona, że ten test jest ujemny, będzie funkcjonowała w swoim środowisku i zarażała następne osoby".

Wiceminister zdrowia poinformował, że uruchomiono "specjalną infolinię dla medyków, którzy będą traktowani oddzielnie". "Czyli inną ścieżką będą dla nich, szybciej, wykonywane te testy, bo wiemy, jak są potrzebni nam w tej chwili polscy lekarze, ratownicy i pielęgniarki" - zaznaczył.

Kraska ocenił, że niebezpieczeństwo zarażenia się koronawirusem przez pracowników służby zdrowia "jest zdecydowanie większe niż przez zwykłego człowieka". "Dlatego utworzyliśmy tę infolinię, utworzyliśmy tę nową ścieżkę badania personelu służby zdrowia, aby w jak najkrótszym czasie wykonać te badania, ponieważ, gdy ich wynik będzie ujemny - te osoby będą mogły dalej pracować, a jest to bardzo ważne dla całego systemu" - podkreślił.

Zwrócił uwagę, że cała służba zdrowia jest "na pierwszej linii" i "styka się z osobą, która może być zakażona koronowirusem i nie zawsze o tym poinformuje służbę zdrowia". "To jest wielki problem" - ocenił.

"Z wielką uwagą patrzymy na sytuację w polskich szpitalach. Dostarczamy sprzęt do ochrony osobistej, ale też zwiększamy zdecydowanie ilość badań dla służby zdrowia" - podkreślił Kraska.

Pytany, czy nie powinno się wprowadzić badań i testów profilaktycznych wiceminister zdrowia odpowiedział: "do tego też dążymy, aby cały personel służby zdrowia miał wykonywane te badania wtedy, kiedy jest ta nieodzowna konieczność". "Być może tak się stanie, że będziemy to wykonywali profilaktycznie" - dodał.

"W tej chwili nie ma takich zaleceń ani Światowej Organizacji Zdrowia, ani naszego konsultanta do spraw epidemiologii" - podkreślił. "Jeżeli to się, oczywiście, będzie zmieniało - tak będziemy postępować" - zapewnił Kraska.

Przypomniał, że "są też dobre wiadomości". "Sto szesnaście osób już wyzdrowiało. Myślę, że ta liczba codziennie będzie rosła. I jak widzimy zakażenie koronawirusem jest chorobą, z którą można walczyć, z której można się wyleczyć" - podkreślił Kraska.