Media

Niestety, widać rosnącą niepewność wśród pracowników, bo aż 61 proc. ankietowanych chciałoby zmienić branżę, w której aktualnie pracuje – to główne wnioski z drugiej edycji badania Gi Group i Grafton Recruitment.

W drugim tygodniu narodowej kwarantanny, tj. 21-24.03.2020, i ponownie po miesiącu od jej wprowadzenia, tj. 13-17.04.2020, Grafton Recruitment i Gi Group przeprowadziły badanie opinii dotyczące nastrojów na rynku pracy, wyzwań przed jakimi stoją pracownicy i ich pracodawcy. Druga edycja badania, we współpracy z CBRE, została uzupełniona o zagadnienia związane z przejściem na zdalny tryb pracy i możliwych konsekwencji wielotygodniowej pracy z domu dla postawy pracowników.

Media

Okazuje się, że tendencje zauważalne w początkowym okresie izolacji, wzmocniły się z upływem czasu. Optymizmem napawa fakt, że pracodawcy czują ogromną odpowiedzialność za pracowników i jeśli to tylko możliwe, zdecydowali się na przejście na pracę zdalną. W pierwszym badaniu możliwość pracy z domu potwierdzało 56 proc. badanych, w ostatnim tygodniu odsetek ten wzrósł do 65 proc. Odpowiedź „pracuję w miejscu pracy” zaznaczyło obecnie tylko 8 proc. wszystkich ankietowanych. To ponad 10 proc. mniej niż w drugiej połowie marca. Co ciekawe, niezmiennie 44 proc. badanych twierdzi, że ich efektywność w pracy zdalnej nie spadła, a około 20 proc. uważa nawet, że pracując z domu są bardziej efektywni niż zazwyczaj w biurze.

Reklama

>>> Czytaj też: To już koniec rynku pracownika, znów mamy rynek pracodawcy

– To kontynuacja naturalnego „efektu mobilizacji”, niesłabnącego z czasem. Wszyscy staramy się jak najlepiej wykonywać obowiązki zawodowe, abyśmy możliwie jak najmniej odczuli konsekwencje wymuszonej izolacji po powrocie do biura. Nadal jednak dużą trudność sprawia nam planowanie własnej pracy i pogodzenie obowiązków służbowych i rodzinnych – komentuje Joanna Wanatowicz, Business Director Grafton Recruitment.

Agencja Gazeta

Co w pracy z domu najbardziej przeszkadza i których elementów życia biurowego najbardziej brakuje badanym? Tu opinie polaryzują się wraz z upływem kolejnych tygodni. 42 proc. najbardziej narzeka na ograniczenie codziennej wymiany pomysłów i rozmów ze współpracownikami. Coraz bardziej doskwiera nam konieczność godzenia pracy zawodowej z obowiązkami domowymi – wzrost wskazań o prawie 10 proc. Im więcej czasu mija, tym bardziej, tak już zupełnie prywatnie, brakuje nam także kontaktu z rodziną i światem zewnętrznym (63 proc.).

- Najbardziej brakuje nam kontaktu ze współpracownikami, wymiany pomysłów i dyskusji, bo to właśnie one są motorem napędowym naszej zawodowej codzienności. Teraz zauważalne staje się, że lubimy przebywać w przestrzeniach przeznaczonych do pracy, gdyż w naturalny sposób sprzyjają one naszej efektywności. Będąc w biurze zazwyczaj myślimy o obowiązkach zawodowych, odcinamy się na ten czas choć częściowo od spraw prywatnych – komentuje Jan Banasikowski, Associate Director, HR & Location Advisory w CBRE.
Jednocześnie widać, że jednak polubiliśmy pracę zdalną, bo aż 64 proc. badanych deklaruje, że po powrocie do „normalnej” pracy, będzie chciało częściej korzystać z tej możliwości. Najczęściej, chcielibyśmy pracować z domu raz (25 proc.) lub dwa razy (26 proc.) w tygodniu.

Napawa optymizmem fakt, że pracodawcy radzą sobie z otwartym komunikowaniem pracownikom sytuacji, w jakiej się wszyscy znaleźliśmy. Ponad połowa (53 proc.) badanych deklaruje, że są spokojni o przyszłość, a sytuacja w ich firmie jest stabilna.

>>> Czytaj też: Ponad połowa Polaków spodziewa się dalszego spadku dochodów [BADANIE]

– Komunikacja wewnętrzna jest w obecnej sytuacji niezwykle ważnym elementem kultury organizacyjnej – mówi Joanna Wanatowicz. – W wielu firmach przychody spadną, nie uda się zrealizować planów i konieczne będą zmiany. Pracownicy to wiedzą, bo w mediach ekonomiści i specjaliści od gospodarki przekazują negatywne prognozy dotyczące przyszłości rynku pracy. Najgorsze, co mogliby w obecnej sytuacji zrobić pracodawcy, to ukrywać przed pracownikami prawdę. Mówmy o tym otwarcie. Wyjaśniajmy przyczyny. Kiedy sytuacja wróci do normy, taka postawa może skutkować nawet wzrostem zaufania do organizacji. Głęboko wierzę, że tak właśnie się stanie i z tego kryzysu wszyscy wyjdziemy silniejsi – dodaje.
Czy będą wypłacane pensje? Czy utrzymam stanowisko pracy? Czy moja firma przetrwa – to nadal najważniejsze pytania, które zadają sobie pracownicy. Okazuje się, że aż 61 proc. badanych w związku z aktualną sytuacją chciałoby zmienić branżę, w której pracuje (w poprzedniej edycji było to 47 proc.). Tak duża liczba osób deklarujących chęć przebranżowienia może być kolejnym dowodem na rosnącą w społeczeństwie niepewność i niepokój o pracę.

Badanie przeprowadzono w dniach 21-24.03.2020 r. oraz 13-17.04.2020 r. w formie ankiety online przesłanej do losowo wybranej grupy 857/1058 osób, które zaaplikowały na co najmniej jedną ofertę pracy Grafton Recruitment & Gi Group w latach 2018-2020.