Szwajcarski Państwowy Sekretariat ds. Ekonomicznych (SECO) przewiduje, że wzrost gospodarczy ze względu na pandemię koronawirusa skurczy się w 2020 roku o 6,7 proc. PKB., a bezrobocie sięgnie 3,9 proc. i 4,1 w roku 2021. Wzrost w roku przyszłym powinien wynieść 5,2 proc., jednak SECO podkreśla, że ta perspektywa ożywienia jest "krucha".

"To jeden z najgorszych kryzysów ekonomicznych od II wojny światowej. Jego szybkość i siła są po prostu bez precedensu" - powiedział ekonomista SECO Ronald Indergand.

Władze Szwajcarii odpowiedziały na kryzys największym w historii kraju pakietem pomocowym wartym 62 mld franków. Indergand nazwał ten projekt "systemem podtrzymywania funkcji życiowych" gospodarki. "Jeśli kwarantanna będzie musiała zostać podtrzymana znacznie dłużej, ten system podtrzymywania funkcji życiowych w końcu zawiedzie" - dodał.

Wcześniej w czwartek Szwajcarski Bank Narodowy (SNB) ogłosił, że w pierwszym kwartale poniósł największe straty w swej sięgającej 1907 roku historii - 39,34 mld dol.

Minister finansów Szwajcarii Ueli Maurer zapowiedział w środę, że deficyt budżetowy kraju może wynieść w tym roku 40 mld franków (41,19 mld dol.) lub więcej. "Sytuacja pod koniec roku będzie wyglądała znacznie gorzej niż na początku. O ile gorzej - wciąż nie możemy ocenić" - dodał.

Władze Szwajcarii zapowiedziały stopniowe odchodzenie od restrykcji, które ma przebiegać etapami.

>>> Czytaj też: Kraje UE zmierzają ku bezprecedensowej recesji Skala zastoju jest wstrząsająca