Chiński atak hakerski na kongres USA. Pekin mówi o szerzeniu "dezinformacji"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 stycznia 2026, 13:19
Prezydent USA Donald Trump i prezydent Chin Xi Jinping
Kolejne spięcie na linii USA-Chiny. Podejrzenia o atak hakerski na amerykański kongres/Shutterstock
"Financial Times" ujawnił informacje, wedle których chiński wywiad uzyskał dostęp do systemów poczty elektronicznej używanych przez personel kluczowych komisji Izby Reprezentantów USA. Informacje te natychmiast skontrowała ambasada Chin w Waszyngtonie, która nazwała te doniesienia "oczernianiem". Na doniesienia te zareagowało także tamtejsze MSZ.

Chiński wywiad włamał się do serwerów amerykańskiego kongresu

Według informatorów gazety celem ataku stali się asystenci pracujący dla komisji spraw zagranicznych, wywiadu, służb zbrojnych oraz specjalnej komisji ds. Chin. Włamania zostały wykryte w grudniu. Za operacją stoi Ministerstwo Bezpieczeństwa Państwowego (MSS), czyli chińska służba wywiadowcza, która od lat prowadzi działania wymierzone w amerykańskie sieci komunikacyjne.

Atak jest elementem wieloletniej operacji MSS o kryptonimie „Salt Typhoon”. Kampania ta pozwala Chinom na dostęp do niezaszyfrowanych rozmów telefonicznych, SMS-ów i poczty głosowej niemal każdego Amerykanina, a w przeszłości umożliwiła także przechwytywanie rozmów wysokiej rangi amerykańskich urzędników.

Jake Sullivan, były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego, przyznał w ubiegłym roku, że amerykańskie firmy telekomunikacyjne są „wysoce podatne” na ataki tej grupy ze względu na przestarzałą infrastrukturę, której modernizacja wiąże się z ogromnymi kosztami.

Pekin odrzuca oskarżenia i nazywa je "oczernianiem"

Mimo wykrycia infiltracji - jak zwraca uwagę gazeta - Departament Skarbu USA wstrzymał w grudniu planowane sankcje wobec podmiotów powiązanych z MSS. Decyzja ta miała być podyktowana obawami o zniweczenie politycznego odprężenia, osiągniętego w październiku w relacjach między prezydentami Donaldem Trumpem a Xi Jinpingiem.

Pekin kategorycznie odrzuca doniesienia o cyberatakach. Rzecznik ambasady Chin w Waszyngtonie Liu Pengyu oświadczył, że jego kraj „stanowczo sprzeciwia się bezpodstawnym spekulacjom i oskarżeniom” oraz wykorzystywaniu kwestii cyberbezpieczeństwa do „oczerniania i zniesławiania Chin”.

Chiński MSZ reaguje na zarzuty amerykańskiego dziennika

Chiny sprzeciwiają się rozpowszechnianiu fałszywych informacji w celach politycznych – oświadczyło w czwartek MSZ w Pekinie, komentując doniesienia mediów, zgodnie z którymi chińskie służby włamały się do skrzynek mailowych pracowników komisji amerykańskiego Kongresu.

– Zawsze sprzeciwialiśmy się działaniom hakerskim i zwalczaliśmy je zgodnie z prawem, a tym bardziej sprzeciwiamy się rozpowszechnianiu w celach politycznych fałszywych informacji związanych z Chinami – powiedziała rzeczniczka resortu Mao Ning na briefingu prasowym.

W środę brytyjski dziennik „Financial Times” poinformował, że chiński wywiad uzyskał w grudniu dostęp do systemów poczty elektronicznej personelu kluczowych komisji Izby Reprezentantów, niższej izby Kongresu USA, w tym komisji spraw zagranicznych, wywiadu i służb zbrojnych. Według gazety był to element wieloletniej operacji o kryptonimie Salt Typhoon, wymierzonej w amerykańską infrastrukturę telekomunikacyjną.

Według „FT” mimo wykrycia infiltracji USA miały wstrzymać w grudniu planowane sankcje wobec podmiotów powiązanych z chińskim wywiadem, aby utrzymać polityczne odprężenie w relacjach między Waszyngtonem a Pekinem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj