"Patrzymy na to co dzieje się we wszystkich krajach członkowskich. Oczywiście prawo dotyczące stanu nadzwyczajnego na Węgrzech przykuło większą uwagę. Bardzo dokładnie je przeanalizowałam i muszę, przyznać, że gdy czytamy przepisy nie ma na razie podstaw do uruchamiania procedury o naruszenie prawa UE. Podkreślam na razie" - powiedziała na konferencji prasowej po posiedzeniu kolegium komisarzy Jourova.

Jak zaznaczyła KE śledzi działania węgierskiego rządu i w jaki sposób wykorzystuje bardzo szerokie uprawienia, zwłaszcza jeśli chodzi o wydawanie dekretów.

30 marca na Węgrzech przyjęto ustawę, zgodnie z którą rząd może w czasie stanu zagrożenia "zawieszać stosowanie niektórych ustaw, odstępować od zapisów ustaw i podejmować inne nadzwyczajne kroki w celu zagwarantowania życia i zdrowia obywateli, bezpieczeństwa prawnego i stabilności gospodarki narodowej".

Prawo to zostało mocno skrytykowane na forum międzynarodowym za przyznanie rządowi nieograniczonych w czasie uprawnień, które umożliwiają rządzenie poprzez dekrety. Dyplomaci z Budapesztu tłumaczą jednak, że rząd nie korzysta z tych rozwiązań i wszelkie regulacje są zatwierdzane przez parlament.

Jourova zaznaczyła, że w przypadku Węgier nie do uniknięcia jest jednak kontekst. "Jeszcze przed kryzysem Covid-19 byliśmy zaniepokojeni kwestią równowagi władz na Węgrzech, wolnością wypowiedzi, niezależnością dziennikarzy. Mieliśmy obawy dotyczące ram funkcjonowania organizacji obywatelskich. Prowadzimy w tej kwestii kilka procedur przeciwnaruszeniowych. Wobec Węgier toczy się również procedura z art. 7" - wymieniała wiceszefowa KE.

Przypomniała, że obiecała już, iż będzie podejmować zdecydowane kroki wobec władz w Budapeszcie i proaktywnie monitorować sytuację na Węgrzech.

KE przygląda się ustawodawstwu wprowadzanemu w reakcji na pandemię koronawirusa we wszystkich krajach członkowskich. Rządy wielu krajów UE zdecydowały się na ograniczenie praw obywatelskich i zwiększenie swoich uprawień na czas epidemii. "Stany nadzwyczajne nie oznaczają, że przestają mieć zastosowanie konstytucje, że wyłączona jest kontrola parlamentarna, że dziennikarze są uciszani" - podkreśliła Jourova.

W przyjętej 17 kwietnia rezolucji Parlament Europejski wyraził "poważne obawy" dotyczące kroków podjętych przez rząd Węgier "w celu przedłużenia stanu wyjątkowego w kraju na czas nieokreślony, wprowadzenia dekretem bezterminowego zawieszenia i osłabienia parlamentarnego nadzoru nad sytuacją kryzysową".

Eurodeputowani wezwali też Komisję Europejską do pilnej oceny, czy podjęte środki nadzwyczajne są zgodne z traktatami UE oraz do "wykorzystania wszystkich dostępnych narzędzi i sankcji UE, w tym budżetowych, w celu zaradzenia temu poważnemu i trwałemu naruszeniu".

Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)