22 maja nad 32 Bazą Lotnictwa Taktycznego w Łasku pojawiły się pierwsze trzy myśliwce F-35 Husarz zakupione przez Polskę w Stanach Zjednoczonych. Maszyny przyleciały z Fort Worth w Teksasie, a po wejściu do polskiej przestrzeni powietrznej zostały przechwycone przez parę polskich F-16. Chwilę później wylądowały w Łasku, rozpoczynając nowy rozdział w historii polskiego lotnictwa wojskowego.
Polska odbiera pierwsze F-35. Nowy rozdział w historii lotnictwa wojskowego
Polska zamówiła łącznie 32 samoloty F-35 Lightning II. To konstrukcje piątej generacji, które od lat uznawane są za jedne z najnowocześniejszych maszyn. Do tej pory amerykański koncern Lockheed Martin wyprodukował ponad 1300 egzemplarzy, a ich użytkownikami są m.in. Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Norwegia, Izrael i Japonia. Polska dołączyła do tego elitarnego grona.
Największym atutem F-35 jest technologia stealth, dzięki której samolot jest wyjątkowo trudny do wykrycia przez radary przeciwnika. Ograniczenie wykrywalności zapewnia specjalny kształt kadłuba, ukryte wewnątrz uzbrojenie oraz powłoki absorbujące fale radarowe.
Czujniki rozmieszczone wokół całej konstrukcji pozwalają obserwować sytuację w promieniu 360 stopni. Dane są następnie analizowane przez system określany jako sensor fusion, który integruje informacje z różnych źródeł i przedstawia pilotowi gotowy obraz pola walki. Dzięki temu załoga może szybciej identyfikować zagrożenia i podejmować decyzje.
Sieciocentryczne pole walki. F-35 jako latające centrum dowodzenia armii
F-35 trafią do Polski wraz z nowoczesnym uzbrojeniem. Wśród zakontraktowanych systemów znajdują się pociski AIM-120D-3 AMRAAM przeznaczone do zwalczania celów powietrznych na dystansie nawet 180 kilometrów. Na wyposażeniu znajdą się również bomby szybujące GBU-39, które po odrzuceniu rozkładają skrzydła i mogą razić cele oddalone o około 100 kilometrów. Dzięki wykorzystaniu systemów GPS i nawigacji inercyjnej charakteryzują się bardzo wysoką precyzją.
Polska planuje także wykorzystanie pocisków przeciwradarowych AARGM, które są przeznaczone do niszczenia systemów obrony przeciwlotniczej przeciwnika. Rozważane jest również pozyskanie norweskich rakiet JSM, które umożliwiają atakowanie celów lądowych i nawodnych na odległość kilkuset kilometrów.
Zdaniem wojskowych prawdziwa rewolucja związana z F-35 nie wynika jednak wyłącznie z jego możliwości bojowych. Husarz został zaprojektowany jako element nowoczesnego, sieciocentrycznego pola walki.
Oznacza to, że samolot może zbierać informacje i przekazywać je w czasie rzeczywistym do innych platform. Dane trafiają do stanowisk dowodzenia, systemów obrony przeciwlotniczej, artylerii rakietowej czy okrętów marynarki wojennej. W praktyce F-35 staje się latającym centrum dowodzenia i dystrybucji informacji.
Integracja F-35 z F-16. Polska buduje wielowarstwową siłę powietrzną
Kluczową rolę odegra także współpraca z polskimi F-16. Obecnie siły powietrzne dysponują 47 takimi maszynami, które w najbliższych latach mają zostać zmodernizowane do standardu F-16V Block 72. Dzięki temu będą mogły skuteczniej współdziałać z nowymi Husarzami.
Podczas operacji F-35 będą przełamywać obronę przeciwlotniczą przeciwnika, wykorzystując swoją niską wykrywalność. Dopiero później do akcji wkroczą F-16, które przenoszą większą liczbę uzbrojenia i będą mogły atakować kolejne cele.
Znaczenie F-35 wykracza daleko poza lotnictwo. Samoloty mają współpracować z artylerią rakietową wyposażoną w systemy Homar-K i Homar-A. Dzięki zaawansowanym sensorom będą mogły wykrywać cele głęboko na terytorium przeciwnika i przekazywać ich współrzędne do wyrzutni naziemnych.
Podobnie będzie wyglądać współpraca z marynarką wojenną. F-35 mają wspierać przyszłe fregaty programu Miecznik oraz nadbrzeżne jednostki rakietowe wyposażone w pociski NSM. Dzięki temu okręty będą mogły skuteczniej zwalczać cele znajdujące się poza zasięgiem własnych radarów.
Nowe myśliwce dla Polski. Kolejne F-35 już w drodze z USA
Do końca 2026 roku do Polski ma trafić jeszcze 11 kolejnych samolotów F-35. Równolegle trwa szkolenie pilotów i personelu technicznego. Wojsko zakłada, że w połowie 2027 roku załogi zostaną certyfikowane, a Husarze zostaną włączone do systemu dyżurów bojowych. Wówczas rozpoczną stopniowe zastępowanie wysłużonych MiG-29.
Pełną gotowość operacyjną polska flota F-35 ma osiągnąć około 2030 roku. Według MON będzie to moment, w którym Polska zyska nie tylko nowoczesne myśliwce, ale również jeden z najważniejszych elementów nowoczesnego systemu odstraszania i obrony w NATO.
