Komisja Europejska: Ramy budżetowe w Polsce są silne, ale ostatnio wykazują słabości

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 czerwca 2020, 14:30
Komisja Europejska pozytywnie ocenia ramy budżetowe Polski, jednak zwraca uwagę, że zakotwiczone w konstytucji pułapy zadłużenia dotyczą jedynie sektora instytucji rządowych i samorządowych, ale nie samorządów.

Wskazuje też na brak rady fiskalnej, która zajmowałaby się kontrolą i monitorowaniem przepisów fiskalnych, wynika z tegorocznego raportu konwergencji KE.

"Ramy budżetowe w Polsce są ogólnie silne, ale ostatnio wykazały pewne słabości. […] Po pierwsze, pułapy zadłużenia zakotwiczone w konstytucji obejmują sektor instytucji rządowych i samorządowych, podczas gdy odrębna reguła dotycząca długów dotyczy samorządów lokalnych" –napisała Komisja w opublikowanym dziś raporcie.

"Po drugie, od 2015 r. większość sektora instytucji rządowych i samorządowych podlega stabilizującej regule wydatkowej, która odgrywa ważną rolę w zapobieganiu nadmiernych wydatków. Jednak ostatnio kilka nowych pozycji wydatków zostało skierowanych za pośrednictwem nowo utworzonych funduszy, które nie podlegają regule" - zaznaczyła.

Komisja zwróciła uwagę, że średniookresowe planowanie budżetowe opiera się na czteroletnim Wieloletnim Planie Finansowym Państwa, który stanowi podstawę przygotowania rocznych budżetów, ale nie zapewnia dla niego celów.

"Trwa reforma systemu budżetowego, jak dotąd nie ustalono daty końcowej. Polska nie ma pełnoprawnej rady fiskalnej, a działania związane z kontrolą i monitorowaniem krajowych przepisów fiskalnych są rozproszone między kilka organów" - czytamy dalej.

Raporty o konwergencji są sporządzane przez . Na mocy Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej instytucje te powinny nie rzadziej niż raz na 2 lata - lub na wniosek państwa członkowskiego - przedkładać Radzie Unii Europejskiej niezależne raporty dotyczące postępów państw członkowskich w wypełnianiu zobowiązań związanych z uczestnictwem w Unii Gospodarczej i Walutowej.

Raport dotyczy siedmiu państw członkowskich, które są prawnie zobowiązane do przyjęcia euro: Bułgarii, Czech, Chorwacji, Węgier, Polski, Rumunii i Szwecji.

>>> Czytaj też: Borrell i Breton w "Le Figaro": Skończyła się era UE pojednawczej i naiwnej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj