Amerykański superinspektor zbada płace szefów firm

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 czerwca 2009, 09:41
Administracja Obamy vyznaczy szeryfa ds. płac z uprawnieniami do prześwietlania wynagrodzeń czołowych 100 pracowników w każdej z amerykańskich spółek, która otrzymała pomoc ratunkową z funduszy rządowych. Ustalenia takie zapadły podczas przygotowywania reformy wynagrodzeń kadr kierowniczych – pisze w czwartkowym wydaniu „Financial Times”.

Oczekuje się, że administracja przeforsuje także ustawę, która zmusi spółki publiczne do organizowania co roku niewiążącego głosowania wśród swoich akcjonariuszy na temat płac dla kierownictwa firmy.


Kenneth Feinberg, były szef funduszu odszkodowań dla ofiar zamachu terrorystycznego z 11 września 2001 roku jest typowany na stanowisko superszeryfa, który będzie mógł odrzucać plany płac w spółkach otrzymujących  od rządu „wyjątkową pomoc”.


Przedstawiając wczoraj planowane posunięcia, sekretarz skarbu USA, Tim Geithner  powiedział, iż jest oczywiste, że praktyka kształtowania wynagrodzeń dla szefów spółek należała do „czynników sprawczych” kryzysu finansowego. „Zachęty do generowania krótkoterminowych zysków wzięły górę nad zasadą wzajemnej kontroli, która miała ograniczać podejmowanie nadmiernie ryzykownych przedsięwzięć” – mówił Geithner. Decyzje  w sprawie przeglądu płac idą znacznie dalej od propozycji Chrisa Dodda, demokratycznego przewodniczącego senackiej komisji bankowej, który sugerował, że powinno to mieć zastosowanie tylko do wynagrodzeń czołowych 25 pracowników firmy otrzymującej pieniądze z rządowego ratowania aktywów TARP  


Jednak administracja najwyraźniej wycofała się z planu wprowadzenia górnego pułapu wynagrodzeń, którym prezydent USA Barack Obama starał się wcześniej narzucić limit w kwocie 500 tysięcy dolarów.


Propozycje ujrzały światło dzienne zaledwie w dzień po tym, jak 10 bankom zezwolono na zwrot 68 miliardów dolarów z funduszu TARP, co toruje dla nich drogę do uwolnienia się od nowych ograniczeń. Aby opuścić program pomocowy banki, w tym JPMorgan i Goldman Sachs, muszą zwrócić pobrane środki oraz osiągnąć porozumienie w sprawie wyceny warrantów, które znajdują się w posiadaniu ministerstwa skarbu USA.


Tłum. T.B.



Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: FT
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj