Wracają wysokie ceny na stacjach paliw. W dużych miastach cena najpopularniejszej benzyny Pb 95 przekroczyła już 4,50 zł za litr. A to dopiero początek spirali cenowej, która potrwa co najmniej do końca lipca. Wakacyjny koszt litra paliwa może przekroczyć nawet 4,72.
Powodem powrotu drożyzny jest brak benzyny na europejskim rynku, a jej ceny szybko rosną. Stąd i złe rokowania dla polskich klientów. Urszula Cieślak, ekspertka rynku z domu maklerskiego Reflex, nie ukrywa, że ceny latem pójdą w górę o 10–15 groszy, a w lipcu za litr płacić będziemy na stacjach średnio nawet 4,72 zł.
Jest to poziom zbliżony do ubiegłorocznego letniego szczytu, mimo że ropa na świecie jest dwa razy tańsza niż rok temu. Andrzej Szczęśniak, ekspert rynku paliw, zauważa, że paliwo w Polsce mogłoby być tańsze o 20-25 groszy na litrze, gdyby nie polityka cenowa dwóch koncernów, które są droższe od europejskich.
Więcej opinii analityków paliwowych znajdziesz w dzienniku.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik.pl
Zobacz
||
