Miasta zarobią na parkowaniu 90 mln zł

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 lipca 2009, 05:20
Samochody na parkingu
Miasta zarabiają na samochodach/ST
W czasach kryzysu miasta poszukują sposobów na zwiększenie dochodów. Dlatego stawiają przy ulicach kolejne parkometry.

Miasta przerażone spadającymi dochodami szukają pieniędzy, gdzie się da. Dobrym, bo pewnym, sposobem na podreperowanie nadszarpniętych budżetów są regularne wpływy z płatnych stref parkowania. Warszawa właśnie powiększyła granice obszaru, w którym kierowcy muszą płacić za pozostawiony samochód. Już w lutym tak samo postąpiła Łódź. Z niektórych ulic, gdzie auta pozostawiało mało kierowców, parkomaty zniknęły. Ustawiono je za to na innych, bardziej obleganych. Podobnych planów nie ukrywa Kraków, chcący zarabiać na autach zostawianych wzdłuż ulic okalających Dworzec Główny. W Sopocie kierowcy muszą płacić nawet w soboty, choć w innych miastach parkowanie w weekend jest za darmo. Z kolei Bydgoszcz, która na funkcjonowaniu ponad 1,3 tys. miejsc parkingowych zarabia 2 mln zł rocznie, o wpływy musi walczyć ze złodziejami. Na kilkudziesięciu regularnie okradanych bydgoskich parkomatach założono metalowe obręcze.

Poznań, który jako jeden z pierwszych wprowadził strefę, rocznie zarabia na niej 15 mln zł. Strefę dodatkowo otaczają obszary buforowe, gdzie znajdują się płatne parkingi strzeżone. Cena za godzinę postoju na nich jest porównywalna z ceną postoju w strefie.

Z szacunków GP wynika, że w 2009 roku największe miasta odnotują wpływy rzędu nawet 90 mln zł. Ponad połowa tej kwoty przypadnie stolicy. Warszawa ma jednak największą w Polsce liczbę płatnych miejsc postojowych. Władze miasta szacują, że kierowcy zostawią w parkometrach, których jest ustawionych na ulicach 27 tys., ponad 53 mln zł.

Na opłatach parkingowych zarabiają także mniejsze miasta. Całkiem nieźle radzi sobie Białystok, który w 2008 roku z funkcjonowania płatnej strefy parkowania odnotował wpływy ponad 2,5 mln zł.

W tyle za innymi miastami pozostaje Lublin, który z ponad 600 miejsc parkingowych ściąga rocznie niewiele ponad 300 tys. zł. Na parkowaniu zarabiają jeszcze m.in. Kielce, Częstochowa, Gdańsk, Katowice.

53 mln zł będzie w 2009 roku kosztować kierowców parkowanie w Warszawie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Tematy: finanse
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj