Niepubliczne uczelnie kuszą studentów obniżką czesnego, zwolnieniem z wpisowego, a nawet laptopami. Walka jest twarda, bo liczba potencjalnych kandydatów systematycznie spada. W porównaniu z zeszłym rokiem skurczyła się aż o 300 tys. Wielu uczelniom grozi bankructwo. "W ciągu kilku lat upadnie połowa z nich" - przewidują eksperci.
Zwolnieniem z czesnego - przy odpowiednio wysokiej średniej ocen - kusi Wyższa Szkoła Administracji Publicznej w Białymstoku, Wyższa Szkoła Handlowa we Wrocławiu zachęca likwidacją wpisowego, zaś stołeczna Wyższa Szkoła Infrastruktury i Zarządzania rozdaje piłki do siatkówki kandydatom, którzy złożą dokumenty do końca lipca. Wszystkich przebija Wyższa Szkoła Handlu i Finansów Międzynarodowych w Warszawie, która każdemu, kto zapisze się na studia w tej uczelni, obiecuje laptopa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik.pl
Zobacz
||
