TFI wydały na reklamę tylko 1,2 mln zł

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 września 2009, 07:12
Wydatki na reklamę funduszy inwestycyjnych
Wydatki na reklamę funduszy inwestycyjnych/DGP
Wydatki towarzystw funduszy inwestycyjnych na reklamę w I półroczu 2009 r. spadły aż o 96 proc.

Jedynie 1,2 mln zł wydały TFI w pierwszej połowie tego roku na promocję swoich produktów. To o niemal 96 proc. mniej niż w tym samym okresie roku ubiegłego. Według szacunków firmy Expert Monitor większość tegorocznych wydatków branży na reklamę, 800 tys. zł, przypadło na I kwartał. Towarzystw do zwiększenia aktywności promocyjnej nie skłoniło silne odbicie indeksów giełdowych w II kwartale. Także w dobrych dla giełdy lipcu i sierpniu trudno było trafić na reklamy funduszy, mimo że mogą pochwalić się coraz lepszymi historycznymi stopami zwrotu. Wśród otwartych funduszy akcyjnych dostępnych na naszym rynku na koniec sierpnia dodatni wynik za ostatnie pół roku miały niemal wszystkie, w większości przypadków na poziomie kilkudziesięciu procent. Zyski pojawiają się też, jeżeli chodzi o roczne stopy zwrotu.

Przedstawiciele TFI nie spodziewają się jednak, aby w najbliższym czasie aktywność reklamowa branży znacząco wzrosła. Wskazują, że niewielkie wydatki na promocję to efekt braku pewności, że najgorsze, jeśli chodzi o globalny kryzys gospodarczy i notowania na giełdach, jest już za nami.

Psychologia klienta

– Próba zachęcania do inwestowania w fundusze przy ryzyku, że kolejne miesiące mogą przynieść pogorszenie sytuacji na giełdach, może powiększyć grono klientów, którzy poczują się pokrzywdzeni przez TFI – mówi Mariusz Staniszewski, prezes Noble Funds TFI.

Dodaje, że napływy nowych pieniędzy do funduszy ciągle nie są na tyle wysokie, aby TFI inwestowały duże kwoty w promocję. To oznacza, że wydatki na marketing, które mogą nie znaleźć pokrycia w odpowiednio wysokich przychodach, mijają się z celem. Szef Noble Funds szacuje, że średnio w branży TFI przeznaczenie 1 mln zł na reklamę jednego funduszu jest opłacalne, jeśli akcja spowoduje napływ nowych środków w wysokości około 100 mln zł.

– W przypadku towarzystw należących do banków pojawia się też inny czynnik. Banki skupiają się na wzmacnianiu swojej bazy kapitałowej i ścigają się w przyciąganiu pieniędzy na depozyty – mówi przedstawiciel jednego z krajowych TFI.

Więcej zakupów niż umorzeń

Dopiero w maju tego roku branży TFI udało się przerwać trwający 18 miesięcy trend przewagi umorzeń jednostek nad zakupami. Klienci wszystkich TFI wydali wtedy na jednostki funduszy 100 mln zł więcej, niż wyniosła wartość umorzeń. W czerwcu i lipcu przewaga zakupów nad umorzeniami wyniosła odpowiednio ponad 500 i 600 mln zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Tematy: giełda
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj