Dziś mija wyznaczony nam przez Brukselę termin przedstawienia planów restrukturyzacji polskich stoczni - przypomina Gazeta Wyborcza. Jeśli Komisja Europejska plany odrzuci, zakłady upadną, bo będą musiały zwrócić wiele miliardów pomocy publicznej.
Gazeta przypomina wydarzenia, które doprowadziły stocznie do obecnych kłopotów, poczynając od stycznia 2000 w stoczni Gdynia, kiedy to jej szefowie podpisali kontrakty na budowę kadłubów statków. Okazało się z czasem, że te kontrakty przyniosły 54 mln zł strat, a łączna strata Gdyni szacowana jest na 1,25 mld zł.
AL
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Własne
Tematy: gospodarka
Zobacz
|
