Tylko przez rok nie mieliśmy procedury nadmiernego deficytu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 października 2009, 11:51
Wzrost deficytu finansów publicznych do niemal 4 proc. PKB w 2008 roku spowodował, że Polska została ponownie objęta procedurą nadmiernego deficytu. Odkąd nasz kraj wszedł do Unii Europejskiej zdjęciem procedury mogliśmy się cieszyć tylko przez rok.

Procedura ta to mechanizm dyscyplinujący kraje należące do UE – w założeniu miał zmuszać państwa członkowskie do pilnowania swoich finansów publicznych, by w ten sposób zapobiec ryzyku destabilizacji systemu. Próg wielkości deficytu – 3 proc. PKB – jest umowny i po raz pierwszy został zapisany w Traktacie z Maastricht. Jest to jedno z kryteriów konwergencji, które muszą spełnić kraje aspirujące do strefy euro. 

W praktyce procedura sprowadza się do wyznaczenia przez instytucje UE czasu na obniżenie deficytu do wymaganego poziomu. Jeśli termin nie zostanie dotrzymany wówczas – teoretycznie – krajowi ze zbyt dużym deficytem mogą grozić sankcje. 

Polska od początku swojego uczestnictwa w UE jest objęta procedurą nadmiernego deficytu – z jednoroczną przerwą między lipcem 2008 a lipcem 2009 roku. Nasz kraj miał pecha – według unijnej metodologii otwarte fundusze emerytalne zostały zakwalifikowane do sektora prywatnego, co spowodowało zaliczenie transferów do nich do wydatków publicznych. W efekcie deficyt – liczony zgodnie z obowiązującą w UE normą ESA 95 – w polskim przypadku znacznie wzrósł. 

Gdy Polska wstępowała do UE w 2004 roku jej deficyt sektora general government wynosił 5,7 proc. PKB. W 2005 roku spadł do 4,3 proc. PKB. Od tamtego czasu ujemne saldo sektora systematycznie się pomniejszało. W 2006 roku wyniosło już 3,9 proc. PKB. A w 2007 roku nieoczekiwanie spadło do 1,9 proc. PKB - bardziej niż spodziewał się tego rząd. Na początku 2007 roku MF szacowało deficyt w całym roku na poziomie 3,4 proc. PKB. Wynik był też znacznie lepszy niż chciał tego Ecofin. Według jego zalecenia deficyt w 2007 roku powinien był się zmniejszyć o 0,5 pkt proc. PKB względem roku 2006. 

Wobec tak dużego spadku deficytu Polska zaczęła się starać o zdjęcie z niej procedury. Stało się tak po zapewnieniach polskiego rządu o kontynuowaniu procesu obniżania deficytu oraz optymistycznych prognozach Komisji Europejskiej (deficyt w 2008 roku miał wynieść w Polsce 2,5 proc. PKB).

- Rada UE doszła do wniosku, że Polska w sposób wiarygodny i trwały sprowadziła deficyt budżetowy do poziomu poniżej wartości odniesienia wynoszącej 3 proc. PKB – pisano w oficjalnym komunikacie rady w lecie 2008 roku.

Tym większe było zaskoczenie, gdy wiosną tego roku okazało się, że deficyt polskiego sektora wyniósł 3,9 proc. PKB. A jeszcze w grudniu 2008 roku rząd wpisał do aktualizacji programu konwergencji wielkość 2,7 proc. PKB. Skutek: ponowne nałożenie procedury w lecie tego roku. Według ostatnich zaleceń Ecofin Polska ma czas do 2012 roku, by obniżyć deficyt poniżej wartości referencyjnej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj