Australia pierwsza podnosi stopy procentowe

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 października 2009, 11:05
Wykres
Wykres/ST
Największą niespodzianką wtorkowej sesji jest decyzja podjęta przez Bank Australii, który wbrew oczekiwaniom ekonomistów podniósł główną stopę procentową z 3 proc. do 3,25 proc.

Przewodniczący australijskiego banku centralnego po ostatnich optymistycznych danych z rynku pracy oraz rosnących inwestycjach w sektorze prywatnym dołączył do obozu o jastrzębim nastawieniu, dzięki czemu podwyżka stóp procentowych przez duży bank centralny stała się faktem. Szacunki ekonomistów nie uwzględniały zmiany nastawienia rynku obligacji, który tuż przed decyzją Banku Australii oceniał szansę na wzrost stóp procentowych na ok. 60 proc. Na rynku walutowym dolar australijski wyraźnie umocnił się względem dolara amerykańskiego, chociaż dane o bilansie handlowym Australii wykazały zarówno spadek importu, jak i eksportu.

Tydzień na rynku kapitałowym w USA rozpoczął się od solidnych wzrostów cen akcji - indeks S&P 500 wzrósł o 1,5 proc. głównie za sprawą wysokiego popytu na papiery banków. Analitycy Goldman Sachs podnieśli rekomendacje dla dużych banków, które według nich powinny radzić sobie stosunkowo lepiej od niewielkich regionalnych konkurentów. Wybór punktu odniesienia nie jest w tym przypadku chyba najbardziej trafny, jeśli uwzględnimy fakt, że od początku roku w USA zamknięto już 95 banków i średnio co tydzień lista ta wydłuża się o 2-3 pozycje. Można to trochę tak jak gdyby rekomendować inwestorom kupno obligacji Nowego Jorku (którego wpływy z podatków są obecnie o blisko 40 proc. niższe niż przed rokiem) tylko dlatego, że Kalifornia jest w gorszej sytuacji finansowej.

Wiele kontrowersji wśród inwestorów wywołały informacje pojawiające się w brytyjskiej prasie, z których wynika, że kraje Zatoki Perskiej prowadzą tajne rozmowy z Rosją, Chinami, Japonią oraz Francją na temat zastąpienia dolara koszykiem walut. Zmiany wprowadzane miałyby być stopniowo, tak by docelowo ropę wyceniano za kilka lat w aktywach nie mających związku z dolarem.

Złoty rozpoczął dzień od umocnienia względem dolara o 1 proc., a w stosunku do euro i franka zyskiwał ok. 0,2 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Gold Finance
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj