Eon, największe przedsiębiorstwo użyteczności publicznej w Europie, twierdzi, że będzie musiało postarać się o 7,5 mld euro w formie nowej linii kredytowej lub dodatkowych rezerw gotówkowych, jeśli propozycje Komisji Europejskiej wejdą w życie.

“To będzie miało ogromny wpływ…Jesteśmy zaskoczeni propozycjami, gdyż stosowanie derywatów jest normalną częścią zabezpieczania ryzyka biznesowego” – powiedziała Verena Volpert, szefowa finansów Eonu dla „Financial Times”.

Regulatorzy w USA i Brukseli domagają się przeniesienia derywatów OTC na rynek regulowany i rozliczanie ich przez domy clearingowe.

Firmy spoza sektora finansowego obawiają się, że wymusi to na nich tworzenie dodatkowych rezerw gotówkowych – depozytu zabezpieczającego – aby mieć możliwość udziału w handlu instrumentami pochodnymi.

Siemens będzie potrzebował ponad 1 mld euro w formie nowej linii kredytowej lub gotówki, podczas gdy Rolls-Royce, brytyjska grupa aerokosmiczna, ocenia, że za miniony rok kwota takiego depozytu sięgnęłaby 2,5 mld euro. Protestują także inne firmy, poczynając od BASF po Deutsche Post. Hans-Peter Rupprecht, skarbnik Siemensa, twierdzi, że wprowadzenie propozycji wiąże się z niepotrzebnie wysokimi kosztami. „Siemens ma bardzo solidny rating kredytowy i w tym momencie nie ma żadnego powodu, aby dawał zastaw międzynarodowym bankom”.

Reklama

Protestują także firmy amerykańskie. Projekt ustawy opublikowany w zeszłym tygodniu przez komisję ds. usług finansowych Izby Reprezentantów USA, zawiera propozycję zwolnień dla użytkowników derywatów OTC spoza sektora finansowego. Swój własny projekt legislacji szykuje amerykański Senat.

Źródło nieznane