E-biznesmeni wciąż czekają na dotacje unijne za zeszły rok

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 listopada 2009, 11:39
E-biznesmeni wciąż czekają na dotacje unijne za zeszły rok
Inne
E-przedsiębiorcy, którzy rok temu wygrali konkursy na dotacje, nadal czekają na pieniądze. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości wypłaciła im tylko 11 z 95 mln zł obiecanych środków.

Dotacje na e-biznes przyznawane w ramach programu Innowacyjna Gospodarka 8.1 to największy hit unijnej pomocy dla polskich przedsiębiorców. Było to widać trzy tygodnie temu, gdy przed urzędami w całym kraju ustawiły się kolejki rodem z PRL. Złożono 2,8 tys. wniosków na sumę 1,9 mld zł, choć do rozdania było jedynie 135 mln zł. – Ludzie są przekonani, że biznes w internecie jest skazany na sukces, a dotacja pewna, gdy już się przejdzie selekcję – mówił wtedy Adam Zygadlewicz z Fundacji Polak 2.0.

Tegoroczni e-biznesmeni nie wiedzą jednak, że rzeczywistość jest zupełnie inna. Rok temu z ponad 450 chętnych Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości przyznała dotacje 222 firmom. Ale choć obiecano im w sumie blisko 95 mln zł dofinansowania, do tej pory przelano tylko niecałe 11 mln zł. Jakiekolwiek pieniądze (zazwyczaj tylko zaliczki) dostało zaledwie 75 firm! Wszyscy przedsiębiorcy, z którymi rozmawialiśmy – w sumie 50 – mówią zgodnie: – Wygrać konkurs i podpisać umowę o dotację było łatwo. Ale wywalczenie przyznanych pieniędzy to droga przez mękę.

Wielu z nich zaciągnęło kredyty, zainwestowało oszczędności, a nawet sprzedało mieszkania, by rozwijać własny e-biznes. – Za dwa tygodnie zamykamy drugi z trzech etapów projektu, pieniędzy nie dostaliśmy jeszcze za pierwszy – mówi Paweł Stepf z poznańskiej firmy BlueOcean. Paweł Tyszer z wrocławskiej spółki Mis24.pl zakończył już projekt, a dotąd nie dostał nawet części dotacji.

Podobnie jest w całym kraju. Przedsiębiorcy zaczynają się obawiać, że jeżeli pieniądze nie przyjdą szybko, będą mieć problemy z płynnością. Zdaniem Jerzego Kwiecińskiego, byłego wiceministra rozwoju regionalnego, sytuacja rzeczywiście jest niebezpieczna. – PARP ma niezłe wyniki w rozpisywaniu konkursów na unijne dotacje. Teraz powinna popracować nad tempem wydawania tych pieniędzy. Jeżeli to się nie poprawi, mogą się nawet zacząć bankructwa – dodaje Kwieciński. Ani Agencja, ani Ministerstwo Rozwoju Regionalnego nie odpowiedziały na nasze pytania o problemy z płatnościami.

i02_2009_223_000_001a_001_129531.jpg
Firmy nie mogą doczekać się na dotacje
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj