Wkrótce wypłacimy pieniądze z bankomatu biometrycznego

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 grudnia 2009, 03:00
Wypłata pieniędzy „na palec”
Wypłata pieniędzy „na palec” Fot. Archiwum/DGP
W połowie 2010 roku w BZ WBK zaczną działać bankomaty biometryczne. Na razie to nowinka, ale zdaniem ekspertów bankomaty biometryczne będą zastępować klasyczne urządzenia do wypłaty pieniędzy.

Od stycznia przyszłego roku zostanie uruchomiony pilotażowy program wdrożeń technologii biometrycznej w kilku instytucjach bankowych w Polsce. Takie informacje uzyskaliśmy od firmy Hitachi, która jest autorem jednego z działających na świecie systemów biometrycznych. BZ WBK potwierdził, że prowadzi prace nad wdrożeniem nowej technologii.

Otwarci na nowinki

– Mocno się do tego przymierzamy. Mamy nadzieję, że pierwsze bankomaty biometryczne w naszej sieci będą normalnie działały już w połowie przyszłego roku – mówi Piotr Gajdziński z BZ WBK. Wprowadzenie tego typu urządzeń nie wyklucza też Euronet. – Korzystamy ze wszystkich innowacyjnych technologii. Obecnie rozważamy zastosowanie technologii biometrycznych – mówi Cezary Dyrcz, dyrektor ds. wsparcia i rozwoju Bankomat 24/Euronet. Hitachi przewiduje, że już w 2011 roku w Polsce będzie działało ok. 3 tys. bankomatów biometrycznych. Do tej pory testy przeprowadzono w Podkarpackim Banku Spółdzielczym w Sanoku.

– Na razie jest w Polsce tylko jedno takie urządzenie. Próby wypadły bardzo pozytywnie. Zamiast używać karty i numeru PIN, klient przykłada do czytnika palec – mówi Andrzej Dubis z PBS w Sanoku. Na razie bank planuje wykorzystać bankomat do wypłaty zasiłków społecznych. – Chcemy, by bankomat służył do wypłaty zasiłków dla bezrobotnych. Musimy podpisać umowę z miejskim ośrodkiem pomocy społecznej. Bezrobotny będzie musiał podpisać zgodę i umożliwić zeskanowanie naczyń krwionośnych w środkowym palcu dowolnej dłoni – mówi Andrzej Dubis.

Wystarczy zgoda klienta

Nie wiadomo, jak Polacy przyjmą tę nowinkę, bo skanowanie dłoni może budzić negatywne skojarzenia. Jednak coraz większa liczba przestępstw dokonywanych za pomocą kart płatniczych i bankomatów powoduje, że banki szukają nowych rozwiązań, które mogą ograniczyć to zjawisko. – Wprowadzenie technologii biometrycznej, opartej na układzie żył w palcach, charakteryzuje się nawet większą niezawodnością i bezpieczeństwem, niż wykorzystanie technik opartych na analizie odcisków palca – mówi Tadeusz Woszczyński, dyrektor pionu rozwiązań systemowych Hitachi Europe w Polsce.

Nowe bankomaty będą umożliwiały tradycyjne korzystanie z karty i numeru PIN. – Wprowadzenie takich bankomatów nie wymaga rewolucji w systemie prawnym. Klient musi jedynie wyrazić zgodę na dokonywanie jego identyfikacji w ten sposób – mówi Remigiusz Kaszubski ze Związku Banków Polskich.

Drożej, ale bezpieczniej

W Japonii funkcjonuje 65 tys. bankomatów biometrycznych. Powszechne są w Chinach, Singapurze i Kolumbii. – W Japonii ten system stosowany jest nawet w stołówkach zakładowych. Pracownik zamiast płacić gotówką, przykłada palec. Pod koniec miesiąca pieniądze są potrącane z wynagrodzenia – mówi Remigiusz Kaszubski. Europa pozostaje w tyle. Urządzenia są testowane w Hiszpanii, Francji i Niemczech. Bankomaty biometryczne są droższe od klasycznych o ok. 10 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj