Stopy procentowe w Szwajcarii bez zmian

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 grudnia 2009, 16:57
Łukasz Wróbel
Łukasz Wróbel/Forsal.pl
Wszystkie banki, które w czwartek podejmowały decyzje w sprawie stóp procentowych, pozostawiły koszt pieniądza na dotychczasowych poziomach.

Stopy procentowe w Wielkiej Brytanii, Korei Południowej czy Nowej Zelandii dla większości inwestorów i kredytobiorców z Polski mają marginalne znaczenie. Warto natomiast wiedzieć, że szwajcarski bank centralny nadal zamierza bronić kursu franka przed umocnieniem względem euro. Nadzwyczajne interwencje w systemie bankowym będą prawdopodobnie stopniowo wycofywane w przyszłym roku, ale nie należy oczekiwać gwałtownych podwyżek stóp procentowych, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że SNB szacuje wzrost PKB w 2010 r. zaledwie na 0,5 - 1 proc. oraz oczekuje, że inflacja pozostanie poniżej celu wynoszącego 2 proc. do 2012 r.

Na rynku walutowym po południu złoty lekko zyskiwał na wartości - franka szwajcarskiego można było kupować po 2,73 PLN, euro kosztowało ok. 4,13 PLN, a dolar 2,80 PLN. Stabilizację obserwowaliśmy na wykresie kursu pary euro-dolar, ale po silnym umocnieniu dolara z ostatnich kilku dni niewiele brakuje do przebicia listopadowych dołków. Dodatkowo średnie kroczące z 20 i 50 sesji są o krok od wygenerowania sygnału sprzedaży po raz pierwszy od kwietnia br.

W kontekście kursu dolara warto wspomnieć o dzisiejszej publikacji bilansu handlowego USA. Dzięki osłabieniu amerykańskiej waluty w październiku szósty miesiąc z rzędu rósł eksport i niewątpliwie pomoże to odnotować w III kw. dodatnią dynamikę PKB. Deficyt handlowy zmniejszył się z 35,7 mld USD do 32,9 mld USD. Na zagranicznych giełdach przeważały wzrosty - ok. 16.30 czasu warszawskiego DJIA rósł o 0,6 proc., tyle samo zyskiwały na wartości brytyjski FTSE i niemiecki DAX.
Gorsze nastroje panowały na GPW. Wprawdzie przez większą część sesji WIG20 utrzymywał się powyżej poziomu z wczorajszego zamknięcia, ale tuż przed zakończeniem sesji transakcje pakietowe sprowadziły go w dół w okolicę 2300 pkt. Niepokoić mogą obroty, które wyraźnie wzrosły podczas środowych spadków, a skurczyły się w czwartek, kiedy ceny akcji rosły.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Open Finance
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj