Po danych – umocnienie dolara ważniejsze niż publikacje

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
15 grudnia 2009, 14:59
Przemysław Kwiecień, główny ekonomista X-Trade Brokers Dom Maklerski
Przemysław Kwiecień, główny ekonomista X-Trade Brokers Dom Maklerski/Inne
Opublikowane w Polsce dane o cenach konsumenta nie wzbudziły większych emocji na rynku. Inflacja w listopadzie wyniosła 3,3% R/R nie odbiegając znacząco od oczekiwań rynku na poziomie 3,3-3,4%.

Wzrost inflacji w relacji do października (3,1%) to zasadniczo efekt droższej żywności i paliw. Wyhamował natomiast wzrost cen odzieży i obuwia, który w poprzednich dwóch miesiącach był zaskakująco wysoki. Co ciekawe na rynek walutowy w większym stopniu nie przełożyły się również bardzo słabe dane z USA. Regionalny wskaźnik aktywności w rejonie Nowego Jorku znalazł się na poziomie 2,55 pkt. – najniżej od lipca. Od pewnego czasu jednak dolar umacnia się po dobrych danych i brak reakcji pary EURUSD po tak słabym odczycie (przy negatywnej reakcji rynków akcji) należy odczytać jako potwierdzenie zmian reguł na tej parze walutowej. Brak reakcji pary EURUSD ogranicza negatywną rekcję złotego na dane z USA, ale polska waluta i tak jest po dużą presją. Od rana euro podrożało o 4 grosze, zaś o 5 groszy, a zasadniczą przyczyną osłabienia złotego jest właśnie umocnienie dolara, powodujące zamykanie pozycji wykorzystujących go jako walutę finansującą długie pozycje w złotym.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: X-Trade Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj